Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Bryndza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Bryndza. Pokaż wszystkie posty

środa, kwietnia 24, 2019

Nowe na półce - kwiecień 2019

Nowe na półce - kwiecień 2019

Cześć Moliki!
Jak widzicie po tytule dzisiejszy post kręcić się będzie wokół książek, które postanowiłam zamówić w tym miesiącu. Ostatnia paczka była w lutym (wciąż nie przeczytałam tych wszystkich książek), ale kto powiedział, że nie można zakupić kolejnych? :)

Szczerze przyznam, że niektóre z tych książek kupiłam "w ciemno". To znaczy, że zasugerowałam się Waszymi rekomendacjami na instagramie, więc dopiero teraz, przy okazji tego posta, zapoznam się z opisami fabuły. Śmieszne? Żałosne? Nie, po prostu ufam osobom, które obserwuje w wspieram na portalu. Na niektórych nigdy się nie zawiodłam!

1. Jennifer L. Armentrout - "Gabriel"
"Gabriel" to druga cześć serii o braciach De Vincent. Pierwsza spodobała mi się tak bardzo, że przeczytałam ją w dwa dni i od razu zapragnęłam więcej. "Lucyfer" skradł mi serce, mam nadzieję, że z Gabrielem będzie podobnie, bo już w pierwszym tomie wzbudził moje zainteresowanie.
Nicolette Besson nie sądziła, że kiedykolwiek wróci do posiadłości de Vincentów w Luizjanie, gdzie serce niegdyś złamał jej sam Gabriel de Vincent. Ucieczka przed wspomnieniami, a tym bardziej przed przystojnym Gabem jest znacznie trudniejsza, niż Nikki zakładała. Zwłaszcza, że wydaje się on zdeterminowany, aby przebywać w jej towarzystwie tak często, jak tylko to możliwe. Gabriela przez lata dręczyły wyrzuty sumienia z powodu tego, jak potraktował Nikkie. Pragnął jej, ale nie było to właściwe. Nagle wszystko się zmieniło. Gabe nie ma już przed sobą dobrze znanej mu dziewczyny - widzi teraz bystrą, utalentowaną i nieziemsko piękną kobietę... którą w dodatku ktoś prześladuje. Młody de Vincent zrobi wszystko, żeby ją chronić i powstrzymać wiszącą nad rodem klątwę.  
2. Daniel Tudor, James Pearson - "Tajemnice Korei Północnej"
Nad tą książką nie będę się rozwodzić, bo jest  to prezent dla kogoś. Ja się kompletnie Koreą nie interesuje, więc przytoczę Wam tylko krótki opis, bo może ktoś z Was będzie się zastanawiał nad zakupem.
Korea Północna to kraj, w którym wszyscy czczą ogarniętego żądzą władzy dyktatora, spory z Koreą Południową często prowadzą do wybuchów przemocy, bomby jądrowe są detonowane z alarmującą regularnością, a większość ludzi jest na skraju śmierci głodowej. Czy rzeczywiście jest to wierny obraz codziennego życia w dzisiejszej Korei Północnej?
3. Robert Bryndza - "Z zimną krwią"
Bryndza to jeden z moich ulubionych autorów, jeśli chodzi o thrillery. Seria o Erice Foster skradła moje serce od pierwszego tomu i aż trudno uwierzyć, że "Z zimną krwią" to już piąta część!  Jak zwykle nie mogę doczekać się lektury, bo ta książka okrzyknięta została najlepszą z serii i żałuję, że mam jeszcze poprzednią do nadrobienia!
Kiedy Erika Poster otwiera zardzewiałą walizkę, znajduje w niej rozczłonkowane ciało młodego mężczyzny i choć wiele już widziała w swojej karierze, to z podobnym widokiem ma do czynienia po raz pierwszy. Dwa tygodnie wcześniej znalezioną identyczna walizkę z ciałem młodej kobiety. Co łączy te morderstwa? Kiedy Foster wraz z zespołem zaczynają śledztwo, szybko orientują się, że to przypadek seryjnego mordercy, który już zaplanował kolejny ruch i zawsze jest o krok przed nimi. Walizek przybywa, a na dodatek w śmiertelnym niebezpieczeństwie znalazły się bliźniaczki jednego z kolegów detektyw. Czy uda jej się je uratować zanim będzie za późno? Czas mija nieubłaganie szybko, a kiedy główny podejrzany zostaje namierzony, Foster odkrywa że morderca nie działa w pojedynkę. 
4. Mario Escobar - "Kołysanka z Auschwitz"
Myślę, że tytuł daje do myślenia i będzie to jedna z książek, które po prostu trzeba przeczytać. Bardzo wiele osób ją poleca, chwali, wielu z Was nie kryje wzruszenia i przyznaje się do łez podczas lektury. Ja się trochę obawiam tej historii, ale wierzę, że będzie ona wspaniała na swój sposób, bo historie z obozów koncentracyjnych zawsze dają wiele do myślenia.
W maju 1943 roku do domu Helene Hannemann brutalnie wkracza policja, która z rozkazu Henricha Himmlera zabiera do obozów Romów i Sinti. Mąż i dzieci Helene mają trafić do Auschtiz-Birkenau, ale ona, jako przedstawicielka czystej arabskiej krwi, może wybrać wolność. Decyduje się jednak na dobrowolne zesłanie do piekła. Kiedy do obozu przyjeżdża doktor Mengele i powierza Helene prowadzenie przedszkola, kobieta rozpoczyna heroiczną walkę o życie dzieci. I choć wie, że los jej podopiecznych jest z góry przesądzony, robi wszystko, by złagodzić się cierpienia. 
5. Diana Quan - "W domu jak w raju"
Ta książka na dzień dobry mnie zawiodła. Dlaczego? Spodziewałam się poradnika, który będzie bardziej w formie katalogu, ze zdjęciami, krótki opisami i pomysłami na aranżację wnętrz. Potrzepuję inspiracji, bo planuję remont pokoju i liczyłam, że ta książka pomoże mi znaleźć jakieś ciekawe rozwiązania. Być może tak jest, ale wynika to z treści książki, a nie zdjęć. No zobaczymy...
Praktyczny poradnik dostarczający pomysłów na przemianę domu w oazę optymizmu, spokoju, miłości i kreatywności. Zawiera wskazówki, jak odpowiednio zorganizować poszczególne pomieszczenia, aby móc odpocząć, skoncentrować się i czerpać inspirację z przebywania w domu, nie tracić, lecz zyskiwać życiodajną energię. Znajdziemy w nim równie podpowiedzi, jak polepszyć stan ducha za pomocą, odpowiedniego wykorzystywania światła, wody, roślin i kolorów, oraz praktyczne porady na temat zastosowania naturalnych materiałów, które łączą nas ze środowiskiem, dodają pomieszczeniom przytulności, poprawiają odpoczynek i sprawią, że dom będzie sprzyjał naszym: harmonii, równowadze i zdrowiu.  
6. Eva Garcia Seanz de Urturi - "Cisza białego miasta"
Tę książkę kupiłam przez wzgląd na Wasze pozytywne opnie. Wydaje mi się, że nie trafiłam na żadne negatywne słowo, dlatego zainteresowałam się tym tytułem. Po opisie spodziewam się bardzo dobrej książki, a dodatkowym plusem jest to, że akcja toczy się w hiszpańskim Kraju Basków, który odwiedziłam już dwa razy.
Mieszkańcami hiszpańskiej Vitorii wstrząsa wiadomość o podwójnym morderstwie, łudząco podobnym do brutalnych zabójstw sprzed dwudziestu lat. Skazany za tamte zbrodnie Tasio Ortiz de Zarate ma wkrótce wyjść na pierwszą przepustkę z więzienia. Wracają obawy o bliskich i o własne życie, ludzi zaczyna ogarniać paraliżujący strach. Śledczy specjalizujący się w profilowaniu kryminalnym, Unai Lopez de Ayala, za wszelką cenę stara się nie dopuścić do tego, by pojawiły się kolejne ofiary. Tragedia, którą sam przeżył, sprawia, że traktuję sprawę podwójnych zabójstw wyjątkowo. Jego metody śledcze nie podobają się Albie, nowej w mieście pani podkomisarz. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Seryjny morderca planujący każdy szczegół swoich zbrodni kontra profiler znający najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu. Który z nich wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko? 
7. Remigiusz Mróz - "Umorzenie"
Tego zakupu nie będę tłumaczyć, bo nie muszę. Kocham Chyłkę!
Idealna rodzina. Szczęśliwe małżeństwo, kochająca żona, oddany mąż, dla którego dwoje dzieci jest całym światem. Wydawało się, że nic nie zakłóci idylli, którą cieszyli się Skalscy. Do czasu. Pewnej nocy sąsiedzi słyszą krzyki dochodzące z domu, a kiedy policjanci zjawiają się na miejscu, odnajdują bestialsko zamordowaną matkę i jej dzieci. Jedyny trop wiedzie do głowy rodziny, mimo iż mężczyzna nigdy nie podniósł ręki na rodzinę. Dlaczego zabił? Co takiego sprawiło, że z idealnego męża zmienił się w potwora? Joanna Chyłka ma świadomość, że ze względu na stan zdrowia każda sprawa może okazać się tą ostatnią. Decyduje się bronić oskarżonego, mimo iż ten od razu przyznaje się do popełnienia okrutnej zbrodni. Sprawa wydaje się z góry przegrana, gdyby nie jeden istotny fakt - sprawca ma żelazne alibi, które przeczy jego winie. Sam jednak twierdzi, że zostało ono sfabrykowane.  
8. Hans Joachim Land - "Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne z Auschwitz" 
Podejrzewam, że będzie to jedna z trudniejszych książek do przeczytania. Ja już jej kiedyś szukałam, jakieś 2-3 lata temu, jednak pierwotne wydanie nie było już nigdzie dostępne, dlatego cieszę się na tę wznowioną edycję. Podobnie jak w przypadku "Kołysanki..." bardzo boję się tej lektury, ale jednocześnie jestem jej bardzo ciekawa.
Kim był profesor Clauberg, "specjalista" od stertylizacji? Jak działało jego laboratorium? Jakie metody stosowali i co badali inni pseudolekarze? To historia ofiar, katów, sadystycznych "operacji" i codzienności obozu opisana na podstawie badań archiwalnych i rozmów z ofiarami. Lang opowiada, kim były te kobiety, co się z nimi stało, jak radziły sobie w codziennym życiu i z czym musiały się mierzyć po wojnie. 
I tak to się prezentuje. Czy któraś książka wpadła Wam w oko? A może już czytaliście i chcecie podzielić się swoją opinią? Dajcie znać w komentarzach!

czwartek, listopada 29, 2018

#100 "Mroczna toń" by Robert Bryndza

#100 "Mroczna toń" by Robert Bryndza

Cześć Moliki!
Na samym wstępie chciałabym zauważyć, że poniższa recenzja jest setną, która pojawiła się na blogu. Jest to dla mnie wynik niebywały i totalnie niespodziewany, a jednak się udało. Bardzo mnie to cieszy i mam nadzieję, że dotrwam do dwusetnej :)

Przychodzę do Was dzisiaj z recenzją książki "Mroczna toń" Roberta Bryndzy. Jest to trzecia część serii o Erice Foster, detektyw pracującej dla brytyjskiej policji.
W tej części Foster musi rozwikłać zagadkę zbrodni sprzed dwudziestu siedmiu lat. Na dnie starego, zatopionego kamieniołomu zostaje znaleziony szkielet dziecka. Policjanci szybko dochodzą, że należy on do zaginionej przed laty siedmioletniej Jessiki Collins. Foster ma ciężkie zadanie do rozwiązania, bo poprzednie śledztwo nie przyniosło żadnych rezultatów, a część osób podejrzanych o tę zbrodnię już nie żyje. W dodatku Erika musi zmagać się z rozbitą rodziną Collinsów, która nie może pogodzić się z faktem, że morderca w dalszym ciągu jest na wolności.
Detektyw zdaje sobie sprawę z tego, że ma przed sobą bardzo wymagające śledztwo, jedno z najtrudniejszych w swojej karierze, ale nie poddaje się i za wszelką cenę chce odnaleźć osobę odpowiedzialną za tę zbrodnię.

Bardzo lubię tę serię. Poprzednie części przeczytałam z zapartym tchem i od samego początku polubiłam też główną bohaterkę, która zrobiła na mnie wrażenie kobiety silnej, zdecydowanej i wiedzącej czego chce. W tej części odniosłam wrażenie, że silny charakter Foster został nieco zapomniany przez autora, bo brakowało mi podkreślenia cech, które charakteryzują panią detektyw.
Co do samego śledztwa, to pomysł jak zawsze jest bardzo udany. Autor stworzył naprawdę trudne dochodzenie, z wieloma niewiadomymi, z wieloma zagadkami. Cała otoczka sprawiała wrażenie sprawy nierozwiązywalnej, a błądzący policjanci tylko to potwierdzali. Autor dozował poszlaki, przez co fabuła wydawała mi się nieco nudna. Przez dużą część nic się nie działo, bo każdy trop, który znaleźli detektywi okazywał się błędny. Akcja zaczęła rozkręcać się mniej więcej w połowie książki i trzymała w napięciu już do końca. Miałam swoje podejrzenia, które w części okazały się prawdziwe, więc zakończenie całego śledztwa nie było dla mnie zaskakujące.

Mimo wszystko nie zamierzam rezygnować z czytania kolejnych tomów. Wychodzę z założenia, że w każdej serii znajdzie się część, która jakościowo jest gorsza od innych i mam wrażenie, że "Mroczna toń" była właśnie takim wypadkiem przy pracy. Najlepszym potwierdzeniem moich słów jest to, że czwarty tom "Ostatni oddech" już znajduje się na mojej półce.

Jeśli nie znacie Eriki Foster i twórczości Roberta Bryndzy, a lubicie thillery, to koniecznie zapoznajcie się z tą serią. Jest naprawdę świetna i dostarczy Wam wiele emocji. I jestem przekonana, że tak jak ja polubicie główną bohaterkę - to wyjątkowa kobieta z jajami.

Polecam!


Autor: Robert Bryndza
Tytuł: Mroczna toń 
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 14 lutego 2018
Liczba stron: 408

sobota, listopada 24, 2018

Nowe na półce - listopad 2018

Nowe na półce - listopad 2018

Dzień dobry, cześć i czołem!
Przychodzę dzisiaj do Was z nieco innym postem niż zazwyczaj. Okazja jest zacna, bowiem w zeszłym tygodniu dotarła do mnie paczka z książkami, które sobie zamówiłam. Przesyłka miała wyboistą drogę (dzięki kurierowi), ale się udało i w końcu te skarby mogą zadomowić się na moich półkach.
Pokrótce opowiem Wam na co się zdecydowałam. Większość z Was pewnie zna te pozycje, bo to głównie same nowości, które cieszą się dość sporą popularnością, ale może jednak ktoś z Was nie słyszał o jakieś książce i ten post go zachęci do zakupu.

Także zaczynamy!

1. Gabriel Tallent - "Moja najdroższa"
Książka już nie najnowsza, bo z kwietnia tego roku, ale czaiłam się na nią od początku. Ostatnio coraz bardziej nachodzą mnie myśli, aby zacząć czytać nieco poważniejszą literaturę, coś ambitniejszego i wydaje mi się, że ta powieść może być strzałem w dziesiątkę. Opis bardzo zachęca do czytania i może to być mocna lektura dla osób o mocnych nerwach.

Turtle Alveston ma czterdzieści lat i problemy z czytaniem. Potrafi za to świetnie strzelać, posługiwać się nożem i przez wiele dni wędrować po lesie, żywiąc się tym, co upoluje. W zapuszczonym domu w środku lasu wychowuje ja apodyktyczny ojciec, który wierzy, że ludzkość jest na krawędzi katastrofy. Chory z miłości izoluje córkę od otoczenia, całkowicie kontroluje jej życie, znęca się nad nią psychicznie i fizycznie. Ale Turtle wciąż jest jego ukochaną córeczką. Jego najdroższą własnością. Dziewczyna nie jest jednak bezbronną ofiarą. Żeby wyzwolić się spod władzy ojca potwora, wykorzysta przeciwko niemu wszystko, czego właśnie on ją nauczył. 
2. JP Delaney - "W żywe oczy"
Kolejna powieść brytyjskiego pisarza. Po sukcesie "Lokatorki", którą przeczytałam w dwa dni, nie mogłam sobie odmówić przyjemności sprawdzenia, czy Delaney to świetny autor czy pierwsza książka była tylko "wypadkiem przy pracy". Niebawem to weryfikuję!

Claire kłamie zawodowo. Wydaje się, że jest stworzona do roli, w którą się wcieli. Na zlecenie firmy prawniczej specjalizującej się w sprawach rozwodowych ma demaskować niewiernych mężów i dostarczyć niezbitych dowodów ich zdrady. To ona ma dyktować reguły gry. Gdy "klientem" Claire zostaje interesujący profesor Patrick Fogler, stawka gwałtownie rośnie. W grze gęstej od mrocznego uwodzenia, manipulacji i niedopowiedzeń role zaczynają się niebezpiecznie zacierać...
3. Robert Bryndza - "Ostatni oddech" 
Bardzo lubię twórczość tego autora! Jego książki czyta się z wielką łatwością. Jestem fanką głównej bohaterki detektyw Eriki Foster, jest to prawdziwa baba z jajami! Jeśli ktoś z Was nie czytał żadnej książki Bryndzy, to koniecznie sięgnijcie. Gwarantuję, że wciągniecie się bezpowrotnie!

Na śmietniku zostaje znalezione ciało dziewczyny. Choć detektyw Erika Foster zjawia się na miejscu jako jedna z pierwszych, to nie jej zostaje przydzielona sprawa morderstwa. Wciąż walcząc o miejsce w zespole śledczym, Foster i tak angażuje się w dochodzenie. Szybko odkrywa powiązania ze sprawą zabójstwa sprzed czterech miesięcy. Wtedy również ktoś porzucił zwłoki kobiety w podobnym miejscu. Dodatkowo obie ofiary miału identyczne rany. Wszystko wskazuje na to, że chowający się z fałszywymi tożsamościami morderca śledzi i wabi swoje ofiary, korzystając z internetu. Erika musi wciąż znaleźć człowieka, który zdaje się mieć tysiące twarzy, a żadna z nich nie jest prawdziwa. Tymczasem zostaje porwana kolejna dziewczyna. Foster i jej zespół muszą ją znaleźć, zanim zabójca zrealizuje swój upiorny, sadystyczny plan.
4. Colleen Hoover - "Wszystkie nasze obietnice" 
Do Hoover mam ambiwalentne podejście. Co prawda nie jestem wielką znawczynią jej twórczości, bo do tej pory przeczytałam tylko dwie książki, to mimo wszystko zdecydowałam się za zakup trzeciej. Dlaczego? Bo coś mi mówi, że nie będzie to pusta historia miłosna w stylu "Ugly love", tylko piękna powieść jak "It ends with us". Przekonam się już niedługo.

Quinn i Graham przysięgli sobie miłość, wierząc, że wspólnie poradzą sobie ze wszelkimi przeciwnościami losu. Ma to upamiętniać szkatułka, którą Graham podarował ukochanej w dniu ślubu. Przez kilka następnych lat wzajemne przyrzeczenia stają się źródłem rozczarowań. W życiu małżonków zaczyna królować rutyna, a marzenia o założeniu rodzin wydają się nieosiągalne. Oddalający się od siebie Quinn i Graham zaczynają wątpić w sens swojego związku. Przyszłość ich małżeństwa kryje się jednak w śladach z przeszłości zamkniętych w szkatułce - pod sekretami, błędami i niedopowiedzeniami... Historia Quinn i Grahama rozpoczyna się w momencie, gdy oboje rozstają się ze swoimi partnerami. Czy taki los spotka również ich związek? 
5. Laila Shukri - "Jestem żoną terrorysty" 
Jestem miłośniczką książek o Bliskim Wschodzie. Interesują mnie głównie te fabularne, ale z nich również można się wiele dowiedzieć na temat kultury i zwyczajów tamtejszych ludzi. Laila Shukri jest mieszkanką Zjednoczonych Emiratów Arabskich i zdradza sekrety tamtego świata. W swoich powieściach pokazuje tę najbardziej przerażającą i bulwersującą stronę arabskich państw.

Opowieść o kobiecie, która została rozkochana i uwiedziona, aby urodzić terrorystę samobójcę. Przemilczana prawda o rodzinach zaangażowanych w terroryzm. Po rozstaniu z partnerem Klaudia zostaje niespodziewanie wyrzucona z pracy. Podróż do Maroka ma jej pomóc odzyskać utraconą równowagę duchową. Poznany w egzotycznym kraju Raszid szybko zdobywa jej serce Kiedy mężczyzna proponuje jej przyjazd do niego do Londynu, Klaudia ma nadzieję na znalezienie u jego boku szczęścia. Nie zdaje sobie sprawy, że znajdzie się w mackach niebezpiecznej siatki terrorystycznej, której głównym celem jest szkolenie dzieci a terrorystów samobójców. 
6. Tillie Cole - "Nasze życzenie" 
Do zakupu zachęciła mnie opinia Miłki z @maw_reads , która bardzo pozytywnie wypowiadała się na temat tej książki. Jest wiele porównań tej historii do "Promyczka" Kim Holden - to już samo w sobie przekonało mnie do zakupienia "Naszego życznia", bo seria o Promyczku jest cudowna i bardzo mi się podobała. Także niebawem zapowiada się bardzo wzruszająca lektura.

Dziewiętnastoletni Cromwell Dean jest wchodzącą gwiazdą muzyki. Uwielbiają go tysiące, choć tak naprawdę nikt go nie zna. W końcu pojawia się dziewczyna w fioletowej sukience, która potrafi przebić się przez nieprzenikniony mur. Kiedy Cromwell porzuca Anglię, by studiować muzykę w upalnej Karolinie Południowej, nie liczy na możliwość ponownego spotkania z dziewczyną. I z pewnością nie spodziewa się, że myśl o niej utkwi w jego głowie, niczym nieustannie powtarzająca się piosenka. Dla Bonnie Farraday muzyka jest całym życiem. Dziewczyna zapisuje każdą nutę w sercu. Dostrzega, że Cromwell ucieka przed swoją przeszłością. Próbuje trzymać się od niego z daleka, ale coś sprawia, że ciągle do niego wraca. 
7. Heather Morris - "Tatuażysta z Auschwitz" 
O tej książce jest ostatnio bardzo głośno.  Mam wrażenie, że wszyscy ją czytają, jednak po przeczytaniu opisu wcale mnie to nie dziwi. Historia ta wydaje się być naprawdę niesamowita i chwytająca za serce. Więcej dowiem się po lekturze, ale już teraz nie mogę się jej doczekać.

Lale Sokołow trafił do Auschwitz w 1942 roku jako dwudziestosześciolatek. Jego zadaniem było tatuowanie numerów na przedramionach przybywających do obozu więźniów. Naznaczanie ich. Pewnego dnia w kolejce stanęła młoda przerażona dziewczyna - Gita. Lale zakochał się od pierwszego wejrzenia. I obiecał sobie, że bez względu na wszystko uratuje ją. Wykorzystał swoją pozyję nie tylko, by jej pomóc. W obozie po raz pierwszy rozmawiali, flirtowali, wymieniali pocałunki. Ich uczucie przetrwało nazistowskie piekło: po wyzwoleniu odnaleźli się, pobrali i spędzili razem resztę życia. Lale Sokołow zdecydował się opowiedzieć swoją historię dopiero po śmierci Gity. To łamiąca serce, a jednocześnie pełna otuchy opowieść. Opowieść, która daje siłę nawet w najmroczniejszych czasach. 
I to by było na tyle. Jak Wam się podoba zawartość mojego zamówienia? Znacie te pozycje? Sięgnięcie po któreś? Koniecznie dajcie znać, czy któryś opis zachęcił Was do zakupów.
Święta tuż tuż, więc może wśród tych książek znajdziecie pomysł na prezent. 

sobota, listopada 18, 2017

#70 "Nocny stalker" by Robert Bryndza

#70 "Nocny stalker" by Robert Bryndza

Tytuł: Nocny stalker 
Autor: Robert Bryndza
Wydawnictwo: Filia Czwarta Strona
Data wydania: 11 kwietnia 2017
Liczba stron: 400

"Czekającemu czas zawsze się dłuży"

"Nocy stalker" to moje drugie spotkanie z Robertem Bryndzą. Czytałam już pierwszy tom o Erice Foster "Dziewczynę w lodzie" (KLIK) i byłam zadowolona z lektury. Tutaj było podobnie, choć początkowo nie mogłam się wkręcić. 

Pod koniec parnego lata Erika Foster zostaje wezwana na miejsce zbrodni. Mężczyznę znaleziono zamordowanego w jego mieszkaniu. Został związany i uduszony plastikową torbą. Kilka dni później policja znajduje kolejne zwłoki. Okoliczności są dokładnie takie same. Erika i jej zespół próbują dotrzeć do prawdy i trafiają na trop doskonale przemyślanych działań seryjnego mordercy, który cierpliwie śledzi swoje ofiary i wybiera idealny moment, by uderzyć. 
Wszystkie ofiary to samotni mężczyźni, którzy bardzo cienią sobie prywatność. Dlaczego przeszłość tych wszystkich osób jest owiana tajemnicą? I co ich łączy z mordercą? 

Fale gorąca atakują Londyn, a Erika Foster zrobi wszystko, co w jej mocy, by powstrzymać zabójcę, zanim zginie kolejny człowiek. Nawet jeśli będzie musiała zaryzykować własną pracą. Erika nawet nie podejrzewa, że jej życie również może być zagrożone. 

Akcja w książce kręci się powoli. Zwłaszcza jej pierwsza część. Czasami lubię jak w książce nic nie jest podane na tacy, bo czytelnik z napięciem oczekuje dalszych losów. Tutaj jednak było inaczej. Przy pierwszym morderstwie zabójca nie zostawia żadnych śladów, żadnych poszlak, przez co policjanci stoją w miejscu. Bardzo długo krążą po omacku i właśnie dlatego akcja nieco się przeciąga. W związku z tym ciężko mi było wczuć się w tę historię. Męczyłam się przez kilka pierwszych rozdziałów (może pół książki ;) ). Ale w końcu zaskoczyło i potem poszło już jak z płatka. Każde kolejne zabójstwo dostarczało nowych wiadomości o mordercy, co w rezultacie naprowadziło Foster na właściwie tory.

 Kryminały Bryndzy mają coś w sobie, bo ten autor nie jest "jednym z wielu", którzy wymarzyli sobie napisanie książki. Odnoszę wrażenie, że tutaj wszystko jest zaplanowane, każdy szczegół zamknięty jest na ostatni guzik, a autor ma jasno określony plan na całą historię. Nawet bohaterowie - z którymi często mam problem - w jego książkach są wyjątkowi i każdy z nich zupełnie inny. To powoduje, że historia jest ciekawsza i bardziej zachęca do czytania.
Po raz kolejny muszę podkreślić, że jestem fanką Eriki Foster. Ta kobieta ma coś w sobie, jest silna i niezależna, doskonale wie czego chce i dąży do celu własną ścieżką, a nie tą wydeptaną przez innych. Wierzy w swoją intuicję i policyjny instynkt, dzięki czemu jest tak skuteczna i odnosi sukcesy w pracy. Nie zawsze wszystko idzie po jej myśli i nie każdy docenia jej umiejętności, ale nie poddaje się i wierzę, że w kolejnych częściach zobaczymy jeszcze lepszą Foster.

Jest jeszcze jedna fajna rzecz, którą polubiłam w tym kryminale. Zabójca! Nie wiem czemu, ale intrygują mnie schorzenia psychiczne u ludzi. Tutaj mamy do czynienia z takim człowiekiem i rewelacją jest, że autor zadbał o to, aby nieco przybliżyć nam tę postać. W książce jest kilka rozdziałów pisanych z perspektywy mordercy, dzięki czemu możemy poznać jego życie, plany i przeszłość, która niewątpliwie miała wpływ na przestępstwa przez niego popełniane. Wielki plus dla Bryndzy właśnie za to! Często w tego rodzaju książkach jest tak, że potencjalny zabójca ukrywa się gdzieś wśród światków czy rodziny ofiary. Tutaj jest nieco inaczej, co nie oznacza, że morderca nie miał styczności ze swoimi ofiarami.

Podsumowując, "Nocny stalker" to dobry kryminał, który można polubić, ale mógłby mieć nieco większą dynamikę (zwłaszcza na początku). Ogólnie jestem zadowolona z lektury i z pewnością sięgnę po kolejne części tej serii - zwłaszcza przez wzgląd na główną bohaterkę, która mnie fascynuje, bo lubię takie kobiety. Jestem ciekawa co następnym razem "zaserwuje" nam Robert Bryndza. Mam nadzieję, że coś dobrego, bo czekam na kryminał, który przeczytam z zapartym tchem. 

poniedziałek, stycznia 23, 2017

#34 "Dziewczyna w lodzie" by Robert Bryndza

#34 "Dziewczyna w lodzie" by Robert Bryndza

Tytuł: Dziewczyna w lodzie
Autor: Robert Bryndza 
Wydawnictwo: Filia 
Data wydania: 9 listopada 2016 
Liczba stron: 434

Kolejny thriller w tym roku. Coraz bardziej zaczynam lubić ten gatunek :) 

Było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Uważam, że udane, bo książka bardzo mi się podobała. Trzymała w napięciu, morderca również mnie zaskoczył także spełniła moje oczekiwania. 
"Dziewczyna w lodzie" to thriller rozpoczynający serię, więc całkiem możliwe, że sięgnę po kolejne tomy. Powyższa książka to historia śledztwa prowadzonego przez inspektor Erikę Foster. Ciało młodej dziewczyny, córki londyńskiego potentata finansowego, zostaje odnalezione zamarznięte w rzece. Rozpoczyna się poszukiwanie mordercy. Praca policjantki nie jest łatwa, ponieważ ma ona za sobą nieudaną akcję, w której zginął jej mąż, więc kobieta musi się pozbierać, wrócić do pracy i nauczyć się funkcjonować, aby uratować swoją zawodową karierę. 

Jak wspomniałam - moim zdaniem - książka trzyma w napięciu. Akcja toczy się bardzo szybko, często zdarzały się przełomy w śledztwie, które nakręcały całą fabułę. Powieść jest napisana prostym językiem, dzięki czemu czytało mi się szybko i przyjemnie. Jeśli chodzi o stronę merytoryczną, to naprawdę nie mam żadnych zastrzeżeń. Również sami bohaterowie nie są obojętni. Od razu polubiłam główną postać Erikę, która działa wbrew zasadom i słucha własnego przeczucia. jej współpracownicy wzbudzają wielką sympatię. Uważam, że świetnie wykreowana jest postać Lindy. Musicie przeczytać, aby wiedzieć o czym mówię. 

Jeśli się jeszcze zastanawiacie, czy sięgnąć po "Dziewczynę w lodzie", to ja Wam ją bardzo polecam. Nie nudziłam się ani przez sekundę. 
Copyright © 2016 NA REGALE , Blogger