Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Remigiusz Mróz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Remigiusz Mróz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, października 25, 2020

#171 "Listy zza grobu" by Remigiusz Mróz

#171 "Listy zza grobu" by Remigiusz Mróz



Hej, hej! 

Nie jest żadną tajemnicą, że bardzo lubię twórczość Remigiusza Mroza i zawsze z przyjemnością sięgam po jego książki. Jestem fanką serii o Joannie Chyłce i Zordonie, ale równie chętnie czytam pozostałe powieści tego autora. I tym razem postanowiłam wziąć w ręce "Listy zza grobu", które leżały na mojej półce z rok albo i dłużej :) 

"Listy zza grobu" to świetny thriller. Głównymi bohaterami są patomorfolog Seweryn Zaorski, który po dwudziestu dwóch latach wraca do małej rodzinnej miejscowości, aby na nowo ułożyć sobie życie ze swoimi dwiema małymi córkami oraz Kaja Burzyńska, przyjaciółka Zaorskiego z lat młodzieńczych, policjantka i żona burmistrza owego miasteczka. Kaja od kilku lat otrzymuje listy od swojego nieżyjącego ojca. Początkowo wydaje się jej się to tylko niewinną tradycją, która ma podtrzymać pamięć o ojcu, jednak kobieta zaczyna zauważać w nich drugie dno, a swoje trzy grosze do sprawy dorzuca Seweryn, który pomaga jej rozwiązać zagadkę ukrytą w listach. 

Na początku muszę zaznaczyć, że ta książka to hit pod względem zagadek. Nie mam pojęcia jak pan Mróz wpadł na cały ten sposób szyfrowania wskazówek, ale jak dla mnie to majstersztyk! Wydaje mi się, że przeciętny człowiek nie wpadłby nawet na ich rozwiązanie, a co dopiero ułożenie! Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem i do dzisiaj nie mogę wyjść z podziwu, że autorowi udało się wymyślić tak przemyślaną i skomplikowaną konstrukcję zdarzeń. Bohaterowie idą jak po sznurku do kłębka, aby rozwiązać zagadkę z przeszłości i rozwikłać skąd tak naprawdę nadawane są listy, które otrzymuje Kaja. Wplątują się w niebezpieczną grę, w którą zaangażowani są niebezpieczni ludzie powiązani ze światkiem przestępczym. Seweryn i Kaja dążą do odnalezienia odpowiedzi na pytanie co z tym wszystkim na wspólnego jej ojciec kobiety, ale nie zdają sobie sprawy, że teraz to ich życie jest w niebezpieczeństwie. 

Książka jest świetna, akcja genialna, czyta się szybko i zapartym tchem, bo tak jak wspomniałam wyżej znajdziecie tutaj fabułę owianą tajemnicą. Na pewno nie będziecie się nudzić czytając i tak jak ja sami będziecie próbowali domyślić się o co w tym wszystkim chodzi. Także bardzo Wam polecam. Tym bardziej, że książka ma swoją kontynuacje, więc jeśli lubicie serie to będzie to coś dla Was. 

środa, lutego 05, 2020

#142 "Iluzjonista" by Remigiusz Mróz

#142 "Iluzjonista" by Remigiusz Mróz

Dzień dobry Moliki!
Przychodzę dzisiaj do Was z świetną książką! Chyba zostanę wielką fanką tej serii książek Remigiusza Mroza, bo póki co obydwa tomy zrobiły na mnie dobre wrażenie. Przyznam, że nie spodziewałam się, że "Behawiorysta" będzie kontynuowany, ale cieszy mnie to. Zawsze miło jest spędzić czas w towarzystwie dobrej książki od której nie można się oderwać.

Książką na dzisiaj jest "Iluzjonista". Jest to kontynuacja losów Gerarda Edlinga.
Gerard zostaje wciągnięty w sprawę, która łudząco przypomina tę, którą prowadził przed laty. W mieście pojawia się morderca "podpisujący" swoje zbrodnie w ten sam sposób co przestępca z przeszłości. Dziwnym trafem wszystkie osoby, które niegdyś zajmował się śledztwem już nie żyją, a ostatnimi osobami, które pamiętają tamte wydarzenia jest Edling i jego ówczesna partnerka. Nikt jednak nie ma świadomości, że para skrywa pewną tajemnicę, która ma znaczący wpływ na sprawę. Gerard musi rozwiązać zagadkę i szybko złapać obecnego sprawcę okrutnych i przerażających zbrodni nim sam zginie.

Powiem Wam, że fabuła bardzo mnie porwała. Powrót do wydarzeń z przeszłości, cofnięcie się do PRL-u, gdzie wszystko było takie inne, gdzie sprawiedliwość nie miała wielkiego znaczenia, ważne żeby statystyki się zgadzały i porównanie tego z dzisiejszą rzeczywistością i obecną biurokracją było bardzo dla mnie interesujące, bo zarówno mnie, jak i większości z Was nie było na świecie w latach osiemdziesiątych. Było to bardzo ciekawe móc zobaczyć pracę ówczesnych policjantów, choć i tak wiem, że to tylko książka i wiele rzeczy zostało naciągniętych i niedomówionych. Mimo wszystko fragmenty z książki opisujące akcje właśnie z tamtych lat były dla mnie równie ciekawe co te opisujące teraźniejszość.
"Iluzjonista" to książka, która ma w sobie dużo brutalnych scen, jednak ja tego oczekuję po thrillerze, więc jak dla mnie jest to na plus. Lubię się trochę przestraszyć i zbulwersować podczas czytania. Wiem, że niektóre osoby byłyby przerażone lub po prostu obrzydzałyby je takie opisy i to też jest w porządku i zrozumiałe, jednak ja podchodzę do tego logicznie i potrafię sobie wytłumaczyć, że to fikcja. Co oczywiście nie oznacza, że w realnym życiu dzieją się podobne albo i gorsze rzeczy.
Sam pomysł na fabułę i sprawę jest genialny. Połączenie przeszłości i teraźniejszości, coś na zasadzie uczeń i mistrz jest jednym z moich ulubionych zabiegów w literaturze kryminalnej. Akcja jest bardzo dynamiczna, bardzo dużo się dzieje, pojawiają się przeróżni bohaterowie i Mróz, jak to ma swoim zwyczaju, każdy rozdział kończy w taki sposób, że czytelnik po prostu musi przeczytać kolejne strony. Nic w tej książce nie dzieje się bez powodu. A co ciekawe (mnie to bardzo zainteresowało) możemy się dowiedzieć jak w rzeczywistości pracują magicy i co potrafi iluzja, aby oszukać ludzki mózg. W książce opisane są magiczne sztuczki "od kulis", czyli teraz już żaden czarodziej Was nie oszuka. Dzięki tej książce będziecie mogli też sprawdzić swoją inteligencję, dzięki krótkim zagadkom, które naprawę wymagają uruchomienia szarych komórek. Ja za każdym razem bawiłam się w tę grę razem z bohaterami i próbowałam odgadnąć zagadkę. Przyznam, że byłam w tym całkiem niezła ;)

Moim zdaniem nie jest to zwykły thriller, między innymi dzięki tym interaktywnym zagadkom. Czy będziecie w stanie się domyślić o co w tym wszystkim chodzi? Trochę tak... Jednak nie zmienia to faktu, że książka wciąga na całego i jest po prostu świetna! Jeśli czytaliście "Behawiorystę", to koniecznie sięgnijcie po "Iluzjonistę', a z pewnością nie będziecie zawiedzeni.

piątek, maja 31, 2019

#122 "Umorzenie" by Remigiusz Mróz

#122 "Umorzenie" by Remigiusz Mróz

Dzień dobry, cześć i czołem!
Ale się cieszę, że pan Mróz tak nas rozpieszcza serią o Chyłce i Zordonie. Chyba żaden fan nie może narzekać na częstotliwość wydawanych tomów. Jak sobie pomyślę, że napisał 9 tomów w cztery lata, to aż dziw bierze! I nie zapominajmy, że w międzyczasie powstało mnóstwo innych książek tego autora. Chciałoby się mieć taką wenę do czytania, jaką ma pan Mróz do pisania :)

W "Umorzeniu" para prawników po raz kolejny musi zmierzyć się z bardzo trudną sprawą. W idealnej rodzinie Skalskich dochodzi do makabrycznego morderstwa. Przykładny mąż i idealny ojciec zostaje oskarżony o brutalne zabójstwo żony i dwójki swoich dzieci. Sprawa wydaje się być banalna do rozwiązania, bowiem wszystkie dowody wskazują na winę Skalskiego, jednak nic nie jest takie proste, bowiem oskarżony ma alibi. Ale jak sam stwierdził, jest ono sfabrykowane.

W dziewiątym tomie mamy do czynienia z kolejną sprawą, która jest bardzo trudna w swojej prostocie. Jednak całe dochodzenie i proces, dążenie do prawdy i uniewinnienia oskarżonego, przyćmione jest przez osobiste problemy zdrowotne i zawodowe Chyłki oraz związek głównej bohaterki i Zordona.
Nie ukrywam, że bardzo lubię ich wspólne momenty, bo bardzo długo czekałam aż w końcu ta dwójka się do siebie zbliży. Myślałam, że przez wzgląd na chorobę Joanny ich relacja stanie się jeszcze bardziej zażyła, a tymczasem autor postanowił nas zaskoczyć - nie pierwszy raz zresztą. Zachowanie Chyłki trochę mnie irytowało i byłam na nią zła. Z jednej strony ją rozumiałam, i to zachowanie było do niej bardzo podobne, ale z drugiej myślałam, że nabrała już przekonania co do tego, że Kordian nie jest taki głupi i tak łatwo jej nie odpuści, niezależnie od tego jak irracjonalnie by się zachowywała.
I z przykrością muszę stwierdzić, że nie będzie to mój ulubiony tom. Jednak trochę zabrakło mi, aby prowadzona sprawa była na pierwszym planie. Przyzwyczaiłam się już do tego i właśnie te trudne procesy najbardziej mnie do siebie przekonywały. Chciałam Chyłki i Zordona razem, za każdym razem chciałam ich więcej i więcej, jednak teraz już wiem, że ich relacje trzeba sobie dozować. I życzyłabym sobie, żeby w kolejnych częściach ich związek grał drugoplanową rolę.

Zdaje sobie sprawę, że jestem stronnicza przy ocenianiu tej serii, bo ja ją po prostu kocham. Mimo iż ten tom nie jest szczytem szczytów, to i tak mi się podobał, bo w końcu to Chyłka. Uwielbiam tę kobietę! :)

I jak już rozmawiamy o tych bohaterach i Remigiuszu Mrozie, to nie mogę sobie odmówić komentarza odnośnie serialu, który powstał i który niedawno się zakończył.
Nie przekonałam się i na pewno nie przekonam do Magdaleny Cieleckiej. Nie pasuje mi ona do roli Chyłki, ale jest to moje osobiste odczucie i zaakceptowałam fakt, że scenarzyści właśnie tę aktorkę obsadzili w głównej roli.
Jeśli zaś chodzi o całokształt ekranizacji to nie była zła, serial mi się podobał i wciągnął mnie na tyle, że pomimo tego, że znałam fabułę, to z zapartym tchem śledziłam kolejne odcinki. Na pewno widziałam lepsze polskie seriale m.in. "Pułapkę", która moim zdaniem była genialna, ale "Chyłka" też dawała radę. Teraz czekam na drugi sezon. Twórcy serialu bardzo mnie zaciekawili i zaintrygowali, kiedy zobaczyłam w zajawce kolejnego sezonu Jakuba Gierszała, którego bardzo lubię.
Już nie mogę się doczekać!

Fanów tej serii nie muszę zachęcać ani do czytania, ani do oglądania. Jednak jeśli jeszcze się wahacie, to zacznijcie czytać tę serię, bo moim zdaniem może ona stać się kultową!

środa, kwietnia 24, 2019

Nowe na półce - kwiecień 2019

Nowe na półce - kwiecień 2019

Cześć Moliki!
Jak widzicie po tytule dzisiejszy post kręcić się będzie wokół książek, które postanowiłam zamówić w tym miesiącu. Ostatnia paczka była w lutym (wciąż nie przeczytałam tych wszystkich książek), ale kto powiedział, że nie można zakupić kolejnych? :)

Szczerze przyznam, że niektóre z tych książek kupiłam "w ciemno". To znaczy, że zasugerowałam się Waszymi rekomendacjami na instagramie, więc dopiero teraz, przy okazji tego posta, zapoznam się z opisami fabuły. Śmieszne? Żałosne? Nie, po prostu ufam osobom, które obserwuje w wspieram na portalu. Na niektórych nigdy się nie zawiodłam!

1. Jennifer L. Armentrout - "Gabriel"
"Gabriel" to druga cześć serii o braciach De Vincent. Pierwsza spodobała mi się tak bardzo, że przeczytałam ją w dwa dni i od razu zapragnęłam więcej. "Lucyfer" skradł mi serce, mam nadzieję, że z Gabrielem będzie podobnie, bo już w pierwszym tomie wzbudził moje zainteresowanie.
Nicolette Besson nie sądziła, że kiedykolwiek wróci do posiadłości de Vincentów w Luizjanie, gdzie serce niegdyś złamał jej sam Gabriel de Vincent. Ucieczka przed wspomnieniami, a tym bardziej przed przystojnym Gabem jest znacznie trudniejsza, niż Nikki zakładała. Zwłaszcza, że wydaje się on zdeterminowany, aby przebywać w jej towarzystwie tak często, jak tylko to możliwe. Gabriela przez lata dręczyły wyrzuty sumienia z powodu tego, jak potraktował Nikkie. Pragnął jej, ale nie było to właściwe. Nagle wszystko się zmieniło. Gabe nie ma już przed sobą dobrze znanej mu dziewczyny - widzi teraz bystrą, utalentowaną i nieziemsko piękną kobietę... którą w dodatku ktoś prześladuje. Młody de Vincent zrobi wszystko, żeby ją chronić i powstrzymać wiszącą nad rodem klątwę.  
2. Daniel Tudor, James Pearson - "Tajemnice Korei Północnej"
Nad tą książką nie będę się rozwodzić, bo jest  to prezent dla kogoś. Ja się kompletnie Koreą nie interesuje, więc przytoczę Wam tylko krótki opis, bo może ktoś z Was będzie się zastanawiał nad zakupem.
Korea Północna to kraj, w którym wszyscy czczą ogarniętego żądzą władzy dyktatora, spory z Koreą Południową często prowadzą do wybuchów przemocy, bomby jądrowe są detonowane z alarmującą regularnością, a większość ludzi jest na skraju śmierci głodowej. Czy rzeczywiście jest to wierny obraz codziennego życia w dzisiejszej Korei Północnej?
3. Robert Bryndza - "Z zimną krwią"
Bryndza to jeden z moich ulubionych autorów, jeśli chodzi o thrillery. Seria o Erice Foster skradła moje serce od pierwszego tomu i aż trudno uwierzyć, że "Z zimną krwią" to już piąta część!  Jak zwykle nie mogę doczekać się lektury, bo ta książka okrzyknięta została najlepszą z serii i żałuję, że mam jeszcze poprzednią do nadrobienia!
Kiedy Erika Poster otwiera zardzewiałą walizkę, znajduje w niej rozczłonkowane ciało młodego mężczyzny i choć wiele już widziała w swojej karierze, to z podobnym widokiem ma do czynienia po raz pierwszy. Dwa tygodnie wcześniej znalezioną identyczna walizkę z ciałem młodej kobiety. Co łączy te morderstwa? Kiedy Foster wraz z zespołem zaczynają śledztwo, szybko orientują się, że to przypadek seryjnego mordercy, który już zaplanował kolejny ruch i zawsze jest o krok przed nimi. Walizek przybywa, a na dodatek w śmiertelnym niebezpieczeństwie znalazły się bliźniaczki jednego z kolegów detektyw. Czy uda jej się je uratować zanim będzie za późno? Czas mija nieubłaganie szybko, a kiedy główny podejrzany zostaje namierzony, Foster odkrywa że morderca nie działa w pojedynkę. 
4. Mario Escobar - "Kołysanka z Auschwitz"
Myślę, że tytuł daje do myślenia i będzie to jedna z książek, które po prostu trzeba przeczytać. Bardzo wiele osób ją poleca, chwali, wielu z Was nie kryje wzruszenia i przyznaje się do łez podczas lektury. Ja się trochę obawiam tej historii, ale wierzę, że będzie ona wspaniała na swój sposób, bo historie z obozów koncentracyjnych zawsze dają wiele do myślenia.
W maju 1943 roku do domu Helene Hannemann brutalnie wkracza policja, która z rozkazu Henricha Himmlera zabiera do obozów Romów i Sinti. Mąż i dzieci Helene mają trafić do Auschtiz-Birkenau, ale ona, jako przedstawicielka czystej arabskiej krwi, może wybrać wolność. Decyduje się jednak na dobrowolne zesłanie do piekła. Kiedy do obozu przyjeżdża doktor Mengele i powierza Helene prowadzenie przedszkola, kobieta rozpoczyna heroiczną walkę o życie dzieci. I choć wie, że los jej podopiecznych jest z góry przesądzony, robi wszystko, by złagodzić się cierpienia. 
5. Diana Quan - "W domu jak w raju"
Ta książka na dzień dobry mnie zawiodła. Dlaczego? Spodziewałam się poradnika, który będzie bardziej w formie katalogu, ze zdjęciami, krótki opisami i pomysłami na aranżację wnętrz. Potrzepuję inspiracji, bo planuję remont pokoju i liczyłam, że ta książka pomoże mi znaleźć jakieś ciekawe rozwiązania. Być może tak jest, ale wynika to z treści książki, a nie zdjęć. No zobaczymy...
Praktyczny poradnik dostarczający pomysłów na przemianę domu w oazę optymizmu, spokoju, miłości i kreatywności. Zawiera wskazówki, jak odpowiednio zorganizować poszczególne pomieszczenia, aby móc odpocząć, skoncentrować się i czerpać inspirację z przebywania w domu, nie tracić, lecz zyskiwać życiodajną energię. Znajdziemy w nim równie podpowiedzi, jak polepszyć stan ducha za pomocą, odpowiedniego wykorzystywania światła, wody, roślin i kolorów, oraz praktyczne porady na temat zastosowania naturalnych materiałów, które łączą nas ze środowiskiem, dodają pomieszczeniom przytulności, poprawiają odpoczynek i sprawią, że dom będzie sprzyjał naszym: harmonii, równowadze i zdrowiu.  
6. Eva Garcia Seanz de Urturi - "Cisza białego miasta"
Tę książkę kupiłam przez wzgląd na Wasze pozytywne opnie. Wydaje mi się, że nie trafiłam na żadne negatywne słowo, dlatego zainteresowałam się tym tytułem. Po opisie spodziewam się bardzo dobrej książki, a dodatkowym plusem jest to, że akcja toczy się w hiszpańskim Kraju Basków, który odwiedziłam już dwa razy.
Mieszkańcami hiszpańskiej Vitorii wstrząsa wiadomość o podwójnym morderstwie, łudząco podobnym do brutalnych zabójstw sprzed dwudziestu lat. Skazany za tamte zbrodnie Tasio Ortiz de Zarate ma wkrótce wyjść na pierwszą przepustkę z więzienia. Wracają obawy o bliskich i o własne życie, ludzi zaczyna ogarniać paraliżujący strach. Śledczy specjalizujący się w profilowaniu kryminalnym, Unai Lopez de Ayala, za wszelką cenę stara się nie dopuścić do tego, by pojawiły się kolejne ofiary. Tragedia, którą sam przeżył, sprawia, że traktuję sprawę podwójnych zabójstw wyjątkowo. Jego metody śledcze nie podobają się Albie, nowej w mieście pani podkomisarz. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Seryjny morderca planujący każdy szczegół swoich zbrodni kontra profiler znający najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu. Który z nich wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko? 
7. Remigiusz Mróz - "Umorzenie"
Tego zakupu nie będę tłumaczyć, bo nie muszę. Kocham Chyłkę!
Idealna rodzina. Szczęśliwe małżeństwo, kochająca żona, oddany mąż, dla którego dwoje dzieci jest całym światem. Wydawało się, że nic nie zakłóci idylli, którą cieszyli się Skalscy. Do czasu. Pewnej nocy sąsiedzi słyszą krzyki dochodzące z domu, a kiedy policjanci zjawiają się na miejscu, odnajdują bestialsko zamordowaną matkę i jej dzieci. Jedyny trop wiedzie do głowy rodziny, mimo iż mężczyzna nigdy nie podniósł ręki na rodzinę. Dlaczego zabił? Co takiego sprawiło, że z idealnego męża zmienił się w potwora? Joanna Chyłka ma świadomość, że ze względu na stan zdrowia każda sprawa może okazać się tą ostatnią. Decyduje się bronić oskarżonego, mimo iż ten od razu przyznaje się do popełnienia okrutnej zbrodni. Sprawa wydaje się z góry przegrana, gdyby nie jeden istotny fakt - sprawca ma żelazne alibi, które przeczy jego winie. Sam jednak twierdzi, że zostało ono sfabrykowane.  
8. Hans Joachim Land - "Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne z Auschwitz" 
Podejrzewam, że będzie to jedna z trudniejszych książek do przeczytania. Ja już jej kiedyś szukałam, jakieś 2-3 lata temu, jednak pierwotne wydanie nie było już nigdzie dostępne, dlatego cieszę się na tę wznowioną edycję. Podobnie jak w przypadku "Kołysanki..." bardzo boję się tej lektury, ale jednocześnie jestem jej bardzo ciekawa.
Kim był profesor Clauberg, "specjalista" od stertylizacji? Jak działało jego laboratorium? Jakie metody stosowali i co badali inni pseudolekarze? To historia ofiar, katów, sadystycznych "operacji" i codzienności obozu opisana na podstawie badań archiwalnych i rozmów z ofiarami. Lang opowiada, kim były te kobiety, co się z nimi stało, jak radziły sobie w codziennym życiu i z czym musiały się mierzyć po wojnie. 
I tak to się prezentuje. Czy któraś książka wpadła Wam w oko? A może już czytaliście i chcecie podzielić się swoją opinią? Dajcie znać w komentarzach!

piątek, listopada 02, 2018

#98 "Kontratyp" by Remigiusz Mróz

#98 "Kontratyp" by Remigiusz Mróz

Cześć Moliki! 
Przychodzę do Was dzisiaj z kolejną częścią serii o Chyłce i Zordonie. Poprzednia (o której możecie przeczytać TUTAJ) podobała mi się tak bardzo, że od razu zamówiłam tę najnowszą i zabrałam się za lekturę. 

Tym razem przed Joanną i Kordianem jest naprawdę trudne zadanie. Podczas wspinaczki alpinistycznej giną trzy osoby, nikt nie znalazł po nich żadnych śladów, nawet ciał. Kilka tygodni później na granicy nepalsko - tybetańskiej pojawia się kobieta, która była członkinią tejże grupy. Kobieta jest podejrzana o zabójstwo swoich towarzyszy, a para prawników musi dowieść jej niewinności. Dodatkową motywacją dla Chyłki ma być groźba zabójstwa jej siostrzenicy, która zostaje porwana. 

W tej części jest naprawdę wiele zwrotów akcji! Nie ma ani chwili nudy, bo ciągle się coś dzieje. Jednak tutaj pojawia się pewien wątek, który do mnie zupełnie nie przemówił. Jeśli ktoś czytał chociaż jedną część tej serii to wie, że Chyłka to twarda babka, która zrobi wszystko, aby wybronić swojego klienta. I tym razem się tak stało. Joanna postanawia wyjechać do Nepalu, aby wspiąć się na śmiertelnie niebezpieczną górę i odnaleźć nieżyjących alpinistów tylko po to, aby sekcja zwłok wykazała, że nie było to morderstwo, a wspinacze zmarli na wskutek złego przygotowania do wyprawy i trudnych warunków atmosferycznych. 
Jak dla mnie wątek ten był przesadą, wydaje mi się, że zwykły szary człowieczek nie może ot tak po prostu wyjechać w Himalaje i zorganizować sobie wyprawy w góry - bez żadnego przygotowania, bez aklimatyzacji, bez znajomości gór i zasad panujących w takim miejscu. Chyłka oczywiście to zrobiła i nie powiem Wam jak to się skończyło, ale było dramatycznie. 

Ta część nie będzie moją ulubioną, jednak wiem, że była potrzebna. To co chyba najbardziej interesowało, to nie przebieg śledztwa i sama rozprawa, a wątek miłosny głównych bohaterów. Tak! Oni w końcu są razem! Po ośmiu tomach wreszcie się tego doczekaliśmy! Czekałam na momenty, kiedy ta dwójka będzie razie, czekałam na to jak będą się do siebie odnosić, jak będą ze sobą rozmawiać. I nie zawiodłam się! To wszystko jest takie "chyłkowe" :) Nie w tej relacji słodzenia, nie ma ukradkowych spojrzeń i skradzionych buziaków, daleko im do romantycznej pary, ale mimo wszystko ich relacja jest taka super! 

Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, bo oczywiście Pan Remigiusz zaskoczył wszystkich i zakończył ten tom w okropny sposób! Kiedy już myślałam, że wszystko będzie dobrze, a ostatnie strony czytałam z uśmiechem na ustach i spodziewałam się happy endu, to wtedy... bum! Przez chwilę mnie poniosło i zapomniałam, że to przecież Mróz. Głupia ja! Tutaj należy spodziewać się najgorszego nawet w ostatnim zdaniu. 

A jakie są Wasze wrażenia po "Kontratypie"? Coś Was zaskoczyło, zachwyciło? Dajcie znać! 


Autor: Remigiusz Mróz 
Tytuł: Kontratyp 
Wydawnictwo: Czwarta strona 
Data wydania: 19 września 2018 
Liczba stron: 532

sobota, października 27, 2018

#97 "Testament" by Remigiusz Mróz

#97 "Testament" by Remigiusz Mróz

Cześć Moliki!
Po kilku miesiącach przerwy, z przyjemnością wróciłam do serii o Chyłce i Zordonie. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam tę parę i chyba z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że jest to jedna z moich ulubionych par ever! Jak miałabym ich opisać, to stwierdziłabym, że to jest komedia i dramat w jednym! :)

W "Testamencie" para prawników musi zmierzyć się z kolejną bardzo trudną sprawą. Warszawski lekarz zostaje oskarżony o morderstwo swojej młodej pacjentki, która zapisała mu w spadku cały swój majątek. Wszystkie znaki wskazują na to, że lekarz jest winny, ale im głębiej Chyłka grzebie w tej sprawie, tym więcej pojawia się niewiadomych i znaków zapytania. Joanna i Zordon podejmują się obrony lekarza, a przy okazji doszukują się kilku informacji, które skutecznie utrudnią im spokojne życie w stolicy. Znajdują się na celowniku osób powiązanych z tajemniczą śmiercią i spadkiem młodej dziewczyny.
Czy lekarz rzeczywiście jest niewinny? Czy Kordianowi i Joannie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo?

Moje odczucia względem tej pary są dość specyficzne, bo pewnie tak jak Wy, czekam na to, aż Joanna i Kordian się zejdą. Strasznie jestem ciekawa jak będzie wyglądał ich związek i czy ich relacja w jakikolwiek sposób się zmieni - umocni się ich przyjaźń czy wręcz przeciwnie? 
Ich "związek" budował się i rozwijał bardzo powoli, myślę, że wszyscy czytelnicy są już nieco zmęczeni tą grą w kotka i myszkę i czekają na wielki finał! (Obyśmy tylko tego nie żałowali). 
Czytając tę serię mam wrażenie, że para prawników jest podobna do pary agentów z "Archiwum X". Widzowie czekali kilka sezonów aż Mulder i Scully się połączą. W końcu się udało i mam nadzieję, że Pan Mróz przygotował dla nas podobny scenariusz. 

Końcówka "Testamentu" wprawiła mnie w osłupienie. Czasami zastanawiam się dlaczego tak się dzieje, bo przecież autor przyzwyczaił nas już do tego, że w tych książkach nic nie jest takie jak się wydaje. A ja naiwna wciąż łykam wszystko jak pelikan :) Przed czytaniem kolejnej części muszę sobie przysiąść, aby brać na wszystko poprawkę - może wtedy nie będę się czuła jak nabita w butelkę. 

Podsumowując, ta część serii jest dla mnie jedną z ciekawszych. Bardzo trudna i tajemnicza sprawa, do tego rozwijający się wątek miłosny głównych bohaterów, no i oczywiście zakończenie, które powoduje, że nie mogę się doczekać "Kontratypu". Na szczęście zamówiłam go już w trakcie czytania "Testamentu" i zaraz zabieram się za czytanie. 

A jakie są Wasze odczucia względem tej serii? Która część jest Waszą ulubioną? 


Autor: Remigiusz Mróz 
Tytuł: Testament 
Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Data wydania: 14 marca 2018
Liczba stron: 536

środa, października 18, 2017

Nowe na półce - wrzesień 2017

Nowe na półce - wrzesień 2017

Lubię takie poniedziałki! :)
W zeszły poniedziałek dotarła do mnie paczka, na którą czekałam ponad tydzień. Już nie mogłam się jej doczekać, a teraz kiedy jest, to nie mogę się zdecydować na kolejność czytania.

Tak trudne jest życie książkoholika... Też tak macie? :)

Co, jak i dlaczego? No to może po kolei.

1. Remigiusz Mróz - "Czarna Madonna"
Jestem fanką pana Mroza i czytam niemalże wszystko co wychodzi spod jego pióra, dlatego zdecydowałam się na zakup tej książki. Z Waszych opinii wynika, że jest to powieść inna niż poprzednie, dlatego coraz bardziej jestem jej ciekawa i już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę czytać. Będzie mi bardzo miło zobaczyć pana Mroza w innym wydaniu - nieco bardziej strasznym i trzymającym w napięciu. Mam nadzieję, że się nie mylę, i że ta historia spełni moje oczekiwania.
Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało się 520 osób, w tym narzeczona Filipa, która miała odbyć pielgrzymkę do Bazyliki Grobu Świętego.Przez pierwsze godziny Filip wierzy, że samolot się odnajdzie. Nic nie wskazuje na zamach, straż przybrzeżna nie odnajduje wraku, a co jakiś czas do kontroli lotów dociera sygnał z transpondera.Co stało się z boeingiem? Jaki związek ma jego zniknięcie z podobnymi zdarzeniami?I jakie znaczenie ma obraz Matki Bożej, nazywany Czarną Madonną?Pierwsze odpowiedzi każą Filipowi sądzić, że niewiedza naprawdę jest błogosławieństwem.

2. Meghan Quinn - "Drogie życie" 
Na ten zakup zdecydowałam się dzięki Waszym recenzjom. Także póki co książka spokojnie czeka na półce na swoją kolej, aczkolwiek wydaje mi się, że nie będę kazała jej długo czekać na swoją kolej.
Cztery odważne dusze, które potrzebują wsparcia, stając w obliczu wielkich wyzwań. Program Drogie Życie został stworzony, aby pomóc ludziom takim jak oni wyjść ze strefy komfortu, stawić czoła największym przeszkodom, pokonać demony i... dowieść samym sobie, że są czegoś warci.Stojąc na rozdrożu pomiędzy ciągłym pragnieniem zdobycia czegoś więcej, a całkowitym zagubieniem, zdecydowali się wziąć udział w tym projekcie. Uczestnictwo w nim zamierzają potraktować jak kolejne postanowienie noworoczne, tym większe jest ich zdziwienie, kiedy dają się porwać szalonej przygodzie, która już na zawsze zmieni ich życie.Drogie Życie,prosimy, bądź dla nas dobre.Z poważaniem,Hollyn, Jace, Daisy i Carter

3. Collen Hoover - "It ends with us" 
Przyznam się, że do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę tej autorki i szczerze powiem, że nie byłam zachwycona. "Ugly love" bardzo mnie zawiodło. Dlaczego więc zdecydowałam się na kupno kolejnej książki Hoover? Mam nadzieję, że zatrze złe pierwsze wrażenie. A poza tym mam ochotę poczytać coś, co złamie mi serce i czuję, że tak może być z tą książką.
Czy to nie masochistyczne prosić się o złamane serce? Co z nami, książkoholikami, jest nie tak? :)
Czasem te osoby, które najmocniej nas kochają, potrafią też najmocniej ranić.Lily Bloom zawsze płynie pod prąd. Nic dziwnego, że otworzyła kwiaciarnię dla osób, które… nie lubią kwiatów, i prowadzi ją z pasją i sukcesami. Gdy poznaje przystojnego lekarza Ryle’a Kincaida i rodzi się między nimi wzajemna fascynacja, Lily jest przekonana, że jej życie nie może być już lepsze.Tak mogłaby skończyć się ta historia. Jednak niektóre rzeczy są zbyt piękne, by mogły trwać wiecznie. To, co się kryje za idealnym związkiem Lily i Ryle’a, jest w stanie dostrzec jedynie Atlas Corrigan, dawny przyjaciel Lily. Kiedyś ona była dla niego bezpieczną przystanią, teraz sama potrzebuje takiej pomocy. Nie zawsze jesteśmy bowiem dość odważni, by stanąć twarzą w twarz z prawdą… Szczególnie gdy przynosi ona tylko cierpienie.

4. Jo Nesbo - "Pierwszy śnieg" 
Kolejne wyznanie - nigdy nie czytałam Jo Nesbo! Książkę zamówiłam w zasadzie dla mamy. Zobaczyła zwiastun filmu, który powstał na podstawie tego kryminału i zapragnęła zapoznać się z lekturą. Oczywiście nie odmówię sobie przyjemności zapoznania się z Jo Nesbo.

Jest listopad, w Oslo właśnie spadł pierwszy śnieg. Birte Becker po powrocie z pracy do domu chwali syna i męża za ulepienie bałwana w ogrodzie. Nie jest on jednak ich dziełem. Stają przy oknie - i widzą, że bałwan jest skierowany twarzą w stronę domu. Patrzy wprost na nich.W tym samym czasie komisarz Harry Hole otrzymuje anonimowy list podpisany "Bałwan". Zaczyna dostrzegać wspólne cechy dawnych, niewyjaśnionych spraw. Okazuje się, że wraz z pierwszymi oznakami zimy do gazet trafia informacja o nowym morderstwie. Ofiara jest zawsze zamężną kobietą, a jednocześnie w pobliżu miejsca zbrodni pojawia się bałwan. Wszystko wskazuje na to, że po Oslo i okolicach znów krąży seryjny zabójca.


5. Laila Shukri - "Byłam kochanką arabskich szejków" 
Jestem fanką książek z Bliskim Wschodem w tle, więc nic dziwnego, że ta książka pojawiła się na mojej półce. Poza tym czytałam już inne książki tej autorki z tej serii i byłam nimi zachwycona, więc podejrzewam, że tym razem będzie podobnie. Te historie zawsze wzbudzają we mnie wielkie emocje, są bulwersujące i momentami przerażające. Nie można przejść obok nich obojętnie.
Wstrząsająca historia Polki, którą rozkochano, aby sprzedać…Opowieść jednej z tysiąca kobiet, która stała się żywym towarem. Laila Shukri dotarła do niej i wysłuchała jej historii, aby móc opowiedzieć ją światu.W jednym z klubów Julia poznaje Tarka, przystojnego Syryjczyka, który ją oczarował, a następnie zaprosił na egzotyczną wycieczkę do Dubaju. Na miejscu okazuje się, że kobieta znalazła się w rękach jednego z największych gangów handlujących ludźmi. Rozpoczyna się koszmar seksualnego zniewolenia, brutalnej fizycznej i psychicznej przemocy…Jak w XXI wieku wygląda handel ludźmi? Czy tylko śmierć jest wybawieniem z niewoli? Brutalna rzeczywistość tysięcy kobiet wykorzystywanych przez najbogatszych szejków, o której świat woli nie mówić głośno.

6. Jojo Moyes - "We wspólnym rytmie" 
Kocham "Zanim się pojawiłeś"! Późniejsze powieści Moyes nie złapały mnie tak za serce jak ta którą wspomniałam, ale nie zmienia to faktu, że zawsze z przyjemnością czytam książki tej autorki. Moim zdaniem są to lekkie historie, romantyczne i w każdej można znaleźć coś pozytywnego - w sam raz na coraz dłuższe jesienne wieczory.
Dobry jeździec wie, że ma tylko jedną szansę, aby zaskarbić sobie szacunek konia. Wie też, że przez jeden wybuch gniewu może na zawsze stracić jego zaufanie. Konia można bowiem skrzywdzić tylko raz. Potem latami odbudowuje się zerwaną relację. Z ludźmi bywa podobnie… Świat Natashy rozsypał się wraz z odejściem męża. Gniew i zraniona duma popchnęły ją do zrobienia rzeczy, których potem żałowała. Gdy człowiek traci kogoś bliskiego, nie zawsze zachowuje się rozsądnie. Natasha zamknęła się w swojej samotności, postawiła na niezależność i karierę. Kiedy decyduje się pomóc spotkanej w podejrzanych okolicznościach Sarze, nie przypuszcza, że ta „dziewczynka znikąd” odkryje przed nią życie na nowo.Co się stanie, gdy Natasha zaryzykuje wszystko dla dziewczynki, której nawet nie zna i nie rozumie? Czego można się nauczyć od osoby, która kocha bardziej konie niż ludzi? We wspólnym rytmie to opowieść o kobiecie, która nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłaby znów być kochana, i o dziewczynie, która jest gotowa kłamać i kraść dla kogoś, kogo kocha.Miłość istnieje w tym, co się robi, w małych i dużych gestach. To, że się o niej nie mówi, nie oznacza, że jej nie ma. 

7. Remigiusz Mróz - "Oskarżenie" 
Patrz punkt 1. :) Kocham pana Mroza i całą serię o Chyłce i Zordonie. Kto zna i lubi, ten wie. To trzeba mieć!
Od serii brutalnych morderstw pod Warszawą minęły cztery lata. Sprawcę ujęto, skazano, a potem osadzono w więzieniu. Dowody wskazujące na dawną legendę „Solidarności” były nie do podważenia.Mimo to pewnego dnia mecenas Joanna Chyłka otrzymuje list od żony skazańca, w którym kobieta twierdzi, że odkryła nowe dowody na niewinność męża. Prawniczka przypuszcza, że to jedna z wielu spraw, którym nie warto poświęcać uwagi…Przynajmniej do czasu, aż kobieta ginie, a materiał DNA jednej z ofiar zabójcy zostaje odnaleziony w innym miejscu przestępstwa. W dodatku wszystko wydaje się w jakiś sposób związane z Kordianem Oryńskim...

8. Agnieszka Bruska - Wojtkuńska - "Suma drobnych radości" 
Lubię takie klimaty. Bardzo chciałabym wieść takie spokojne i poukładane życie, kierować się przz cały czas tą duńską ideologią, jaką jest hygge, jednak w moim przypadku niestety się tak nie da. Aczkolwiek bardzo chętnie oglądam te wszystkie piękne zdjęcia, które codziennie pojawiają się na instagramie, czytam o tym, podziwiam... Może znajdę w tej pozycji coś dla siebie i choć małą rzecz zmienię w swoim otoczeniu.
Jak wieść zwyczajne życie i odnaleźć w nim szczęście? Jak wykorzystywać to, co najlepsze w idei hygge, dzień po dniu? Wciąż chcemy więcej mieć, wygodniej i ładniej żyć, cały czas próbujemy zostać lepszymi wersjami siebie, poprawiając wszystko – od odcienia własnych zębów po ergonomię szafy. Szukamy mocnych doznań, nie zauważając urody małych rzeczy wokół. Ten klimat sprawia, że wielu z nas jest dziś wręcz sparaliżowanych lękiem przed byciem zwyczajnym człowiekiem. Agnieszka Burska-Wojtkuńska – blogerka (Mrs. Polka Dot), socjolog i mama, przekonuje, że skandynawskie zjawiska hygge i lagom to więcej niż sezonowe mody, więcej niż świeczki i puchate koce. To idee, które pozwalają zwolnić, zadbać o relacje i dostrzec szczęście w codzienności. W tej książce znajdziesz zachętę do tego, by zacząć doceniać zwyczajność, być mamą bez kompleksów oraz cieszyć się każdą chwilą. Stworzysz nastrojowe dekoracje i wykorzystasz przepisy na jedzenie dające poczucie błogości. Bo życie to suma drobnych radości.
9. Hanya Yanagihara - "Ludzie na drzewach" 
Kocham "Małe życie"! Była to jedna z najpiękniejszych książek, które czytałam i strasznie jestem ciekawa nowej historii autorki tego majstersztyku. Mam nadzieję, że się nie zawiodę i "Ludzie na drzewach" wzbudzą we mnie wielkie emocje. Nie mogę się tego doczekać, aczkolwiek pozycję tę zostawię sobie na zimę, na długie wieczory :)

Amerykański lekarz na wyprawie w niezbadane rejony Pacyfiku dokonuje odkrycia, które odmieni jego życie i cały świat nauki. Niepokojąca, trzymająca w napięciu i tragiczna w wymowie opowieść o zderzeniu odmiennych kultur, stawiająca pytania o granicę między dobrem i złem, altruizmem i egoizmem.Przejmujący debiut Yanagihary jest też próbą rozstrzygnięcia odwiecznego dylematu: czy wielkie umysły mają prawo do życia poza moralnymi normami?
A co Wy ostatnio ciekawego zakupiliście?


poniedziałek, października 09, 2017

#64 "Deniwelacja" by Remigiusz Mróz

#64 "Deniwelacja" by Remigiusz Mróz

Tytuł: Deniwelacja 
Autor: Remigiusz Mróz 
Wydawnictwo: Filia Czarna Strona 
Data wydania: 10 maja 2017 
Liczba stron: 496 

"Człowiek trudzi się, żeby dobrze przeżyć cały czas, jaki dostaje na tym świecie, po czym jeden lekki ruch palca sprawia, że to wszystko traci sens" 

Forst wrócił! 

Jak ja tęskniłam za tym charyzmatycznym i wyjątkowym komisarzem. Myślałam, że jego historia zamknie się w trylogii, a tutaj taka niespodzianka! Pan Remigiusz Mróz nie przestaje zadziwiać swoich czytelników i zdaje się, że wciąż to będzie robił, bo piąty tom serii o Froście z pewnością pojawi się w przyszłym roku. Już nie mogę się doczekać! 

Gdzie jest Wiktor Forst? 
To pytanie zadają sobie zakopiańscy śledczy, gdy topniejący w Tatrach śnieg odsłania makabryczny widok na zboczach Giewontu. Odnalezione zostają zwłoki grupy kobiet, których za życia nic ze sobą nie łączyło. Żadna wycieczka nie zaginęła zimą na szlakach, a wszystkie ofiary wypadków w górach zostały odnalezione. W dodatku na ciałach nie ma żadnych śladów świadczących o tym, by doszło do zabójstw.
Kiedy w Zakopanem znikają jednak kolejne kobiety, nie ma wątpliwości, że na Podhalu pojawił się seryjny zabójca. 
Policja odkrywa ślad prowadzący do Wiktora Forsta. 
Problem polega na tym, że nikt nie wie, gdzie od roku przebywa były komisarz... 

Ci, którzy czytali poprzednie tomy z pewnością wiedzą, że Forst nie miał łatwego życia. Doświadczył w nim wiele zła, bólu i niesprawiedliwości, stracił to, co się dla niego liczyło i obwiniał się o śmierć niewinnych ludzi, w tym kobiety, na której mu zależało. Wszystkie te czynniki spowodowały, że Wiktor zdecydował się na ucieczkę. Wyjechał na Pomorze, aby rozpocząć nowy rozdział swojego życia, z dala od Zakopanego i Bestii z Giewontu, która przyczyniła się do jego wszystkich niepowodzeń. 
Jednak Remigiusz Mróz stworzył bohatera, który nie potrafi siedzieć na tyłku, więc po raz kolejny Forst pakuje się w kłopoty - oczywiście na własne życzenie. Chcąc pomóc pakuje się w kolejne bagno i ściąga na siebie gniew wpływowych i złych ludzi, którzy skutecznie potrafią zniszczyć życie. 
Czy tym razem uda mu się osiągnąć zamierzony cel, tak aby niewinne ofiary uszły z życiem? Tego przekonacie się czytając, ale już teraz mogę Wam powiedzieć, że nie będzie łatwo, a lektura z pewnością Was wciągnie. Więc jeśli nie chcecie zarywać nocy, to lepiej nie bierzcie się za tę lekturę. 

"Deniwelacja" pisana jest z trzech perspektyw - wyżej wspomnianego Forsta, którego czytelnik odnajduje w dalekiej Hiszpanii, ze strony prokurator Wadryś - Hansen, która prowadzi śledztwo w sprawie zabitych w Tatrach kobiet oraz samego mordercy, który do ostatnich stron pozostaje czytelnikowi nieznany. 
Ja osobiście nie domyśliłam się kto stoi za tajemniczymi morderstwami, ale rozdziały pisane z jego perspektywy są bardzo mylące. I sami się o tym przekonacie, kiedy już skończycie czytać książkę. 

Szczerze powiem, że początkowo było mi ciężko przebrnąć przez pierwsze rozdziały. Wciąż trzyma mnie czytelnicza niemoc, chociaż nie jest ona już tak silna jak jeszcze kilka tygodni temu. Jednak wciąż nie natrafiłam na książkę, która skutecznie, raz na zawsze, wyciągnęłaby mnie z tego czytelniczego marazmu. Forstowi udało się to połowicznie, bo po pierwszych trudnościach, w końcu nadszedł moment, kiedy fabuła przyśpieszyła, a ja poświęciłam dwa wieczory na to, aby w końcu dowiedzieć się, kto jest mordercą i co Wiktor ma z nim wspólnego. Opłaciło się! 

Kto czytał kiedykolwiek jakąkolwiek książkę Mroza wie, jak ten autor pisze, jak kreuje swoich bohaterów, ich świat i poszczególne wątki. Akcja rozkręca się z rozdziału na rozdział, a kiedy osiągnie już wystarczająco wysokie napięcie, to trzyma do końca i nie odpuszcza ani na moment. Kulminacja oczywiście przypada na ostatnie zdania książki, bo przecież pan Mróz nie byłby sobą, gdyby na koniec nie zapodał swoim fanom prawdziwej bomby! Tym razem było podobnie, a ja już zacieram ręce na kolejny tom, bo zapowiada się niezła akcja. Czuję, że Forst tym razem nie odpuści i dalej będzie ryzykował swoim życiem, aby tylko móc odzyskać to, co utracił. 

Osoby, które przeczytały wcześniejsze tomy tej serii będą zachwycone czwartą częścią (patrz ja), natomiast ci, którzy nie znają Wiktora Forsta powinni to natychmiast zmienić, bo ten komisarz to postać naprawdę nietuzinkowa i wyjątkowa i pomimo wielu wad i trudnego charakteru, to nie można go nie lubić. A jego "związek" z Osicą to istny majstersztyk! Także gorąco Wam polecam! 

Koniecznie dajcie znać, co sądzicie o tej książce. Czy Wy również jesteście fanami Forsta? 

niedziela, czerwca 04, 2017

#53 "Inwigilacja" by Remigiusz Mróz

#53 "Inwigilacja" by Remigiusz Mróz

Tytuł: Inwigilacja 
Autor: Remigiusz Mróz 
Wydawnictwo: Filia 
Data wydania: 15 marca 2017 
Liczba stron: 592 

"Kiedy życie rzuca ci kłody pod nogi, zacznij budować z nich schody. Wysoko zajdziesz"

Oh, jak ja tęskniłam za Chyłką i Zordonem! Jestem niezwykle zadowolona z faktu, że pan Remigiusz Mróz ma taką wenę twórczą i co rusz raczy nas kolejnymi tomami tej fantastycznej serii. Piąta (!) część jest równie interesująca i wciągająca co poprzednie, a wszystko wskazuje na to, że kolejna będzie jeszcze lepsza, bo jak zwykle pan Mróz kończy swoją książkę w taki sposób, że czytelnik ma ochotę złapać autora w swoje ręce poprzez monitor komputera! 

Chłopak, który zginął kilkanaście lat temu na wakacjach w Egipcie, odnajduje się na jednym z warszawskich osiedli. Posługuje się innym imieniem i nazwiskiem, i mimo że rodzice rozpoznają w nim syna, on sam utrzymuje, że nie ma z zaginionym nic wspólnego. 
Sytuację komplikuje fakt, że po przejściu na islam i powrocie do Polski mężczyzna znalazł się na celowniku służb. Gdy pojawiają się zarzuty, że przygotowuje zamach terrorystyczny, zwraca się o pomoc do prawniczki, która niegdyś zasłynęła obroną pewnego Roma. 
Joanna Chyłka niechętnie podejmuje się sprawy. Słynie bowiem nie tylko z ciętego języka, ale także z niechęci do obcych. W dodatku nie jest przekonana, czy jej nowy klient w istocie nie planuje zamachu. 

Sam opis zapowiada niezłą jazdę. Temat jest teraz bardzo na "topie", bo co rusz w mediach słyszy się o kolejnych zamachach terrorystycznych. Super, że Mróz zdecydował się poruszyć ten temat. Myślę, że dzięki temu książka znajdzie szerokie grono odbiorców, bo wiele osób interesuje się tym zagadnieniem. 

Jeśli chodzi o samą sprawą przedstawioną w książce, to toczy się ona swoim rytmem. Chyłka podejmuje się obrony człowieka podejrzanego o chęć zaplanowania ataku terrorystycznego w Polsce. Oczywiście pomaga jej w tym niezawodny Kordian. Para zbiera dowody, stara się wykazać niewinność klienta, jednak wszystko to jest o wiele bardziej zawiłe i skomplikowane niż można sobie wyobrazić. Nie będę opisywała dokładnej fabuły, bo być może ktoś ma tę lekturę jeszcze przed sobą, ale zapewniam, że nikt nie będzie się nudził czytając "Inwigilację" - tytuł jest bardzo adekwatny do treści książki. 

To, co najbardziej interesujące to oczywiście relacje między dwojgiem głównych bohaterów. Joanna Chyłka musi zmierzyć się z nowym życiowym wyzwaniem, ale nie zwalnia swojego tempa i pracuje na pełnych obrotach, co nie do końca podoba się Zordonowi. Od dawna wiadomo, że ci dwoje mają się ku sobie, a w tej części ich relacje jeszcze bardziej się komplikują i nawet padają jawne deklaracje, choć po przeczytaniu ostatniego rozdziału mam wielkie wątpliwości co do tego, czy aby na pewno wszystko pójdzie zgodnie z planem. Mróz jak zwykle zaskoczył zakończeniem! Czułam, że to się skończy w dziwaczny i szalony sposób, ale kompletnie nie spodziewałam się czegoś takiego! Mam nadzieję, że kolejny tom pojawi się szybko, bo trzymanie czytelników tak długo w niepewności powinno być karalne! 

Jeśli ktoś z Was nie czytał żadnej książki z tej serii, to natychmiast powinien to zmienić, bowiem książki te są fenomenalne. Za swój sukces uważam przekonanie mamy do rozpoczęcia swojej przygody z Chyłką i Zordonem, bo po przeczytaniu połowy tomu "Ekspozycji" Mroza zupełnie zraziła się do tego autora. Seria ta spodobała się jej tak bardzo, że szybko "łykała" kolejne tomy i obecnie pozostały jej do nadrobienia tylko dwa. 
Także nie zastanawiajcie się długo, bo jeśli szukacie czegoś, co zapewni Wam w rewelacyjny sposób letnie wieczory albo nudną drogę do pracy, to z pewnością jest to ta seria! Ani na moment nie wieje nudą, a każdy kolejny tom jest coraz lepszy. Gorąco Was zachęcam do czytania! 

sobota, lutego 18, 2017

#37 "Behawiorysta" by Remigiusz Mróz

#37 "Behawiorysta" by Remigiusz Mróz

Tytuł: Behawiorysta 
Autor: Remigiusz Mróz 
Wydawnictwo: Filia 
Data wydania: 26 października 2016 
Liczba stron: 496

"Do sądu przychodzi się po wyrok, a nie po sprawiedliwość" 

Ale ten Remigiusz Mróz nas rozpieszcza! Czasami mam wrażenie, że nie ma miesiąca, w którym nie wychodzi jakaś książka tego pisarza. W mojej ostatniej paczce z książkami znalazły się aż trzy tytuły tego autora, a zacząć postanowiłam własnie od "Behawiorysty". 

Tym razem akcja rozgrywa się w Opolu, gdzie tajemniczy zamachowiec zajmuje przedszkole, a wśród zakładników znajdują się wychowawcy oraz przedszkolaki. Do akcji wkracza policja oraz prokuratura, z tym, że ich praca jest utrudniona, bo porywacz nie stawia żadnych żądań. Sprawę dodatkowo komplikuje internetowa transmisja na żywo, którą prowadzi zamachowiec. Wówczas w akcję zostaje zaangażowany były prokurator Gerard Edling, który stara się rozwiązać zagadkę - kim jest porywacz, dlaczego to robi i czego chce. 

Muszę przyznać, że książka mnie wciągnęła - spodziewałam się, że tak będzie. Akcja toczy się bardzo szybko, jest wiele zwrotów akcji i dramatycznych oraz wstrząsających scen. Niektóre naprawdę sprawiały, że miałam gęsią skórkę, a w mojej głowie pojawiał się szok i niedowierzanie. Jeśli chodzi o emocje, to naprawdę jest ich sporo i z pewnością nie będziecie się nudzić czytając. Jedyne zastrzeżenie mam do zakończenia, bo spodziewałam się czegoś znacznie bardziej "wow", a tymczasem zakończenie było raczej nudne. Cała historia nie zapowiadała takiego finiszu, ale cóż... Jakieś minusy musiały się znaleźć. Przyczepiłabym się również do bohaterów, bo większość z nich była do siebie podoba i nie przejawiali żadnych indywidualnych cen. Jedynie główne postacie się wyróżniały - Edling ze swoim staromodnym i dżentelmeńskim podejściem do życia i polszczyzny oraz sam zabójca, którego psychika była mocno nadszarpnięta, co wywołało szaleństwo i pewność, że działa się w dobrej wierze. 

W książce poruszony jest bardzo fajny wątek. Aby Was nakierować i nie zdradzać całkowicie fabuły możecie sobie przeczytać co nieco o dylemacie wagonika - odsyłam Was do wikipedii, aby się zapoznać z tym zagadnieniem (klik). Czytając sama zastanawiałam się, jakbym postąpiła w zaistniałej sytuacji i muszę przyznać, że odpowiedź nie jest wcale taka prosta. Ciężko mi jest wyobrazić sobie siebie w momencie podejmowania decyzji. Jako osoba, która w ogóle nie jest decyzyjna - czasami mam problem z wyborem między kawą a herbatą, jak mogłabym decydować o ludzkim życiu? Naprawdę przeczytajcie sobie tę książkę i w ogóle o tym dylemacie wagonika, bo to bardzo ciekawe i absorbujące. Ja się wkręciłam na maksa. Jednocześnie mam nadzieję, że nigdy w moim życiu nie przyjdzie mi podejmować tak ważnych decyzji, bo najprawdopodobniej poświęciłabym własne życie niż skazała kogoś innego na śmierć. 

Podsumowując - "Behawiorystę" polecam bardzo! Tak jak wspomniałam, książka dostarcza wielu wrażeń, nie jest nuda i w dodatku zawiera w sobie elementy psychologii. Zwróćcie też uwagę na samo zagadnienie kinezyki. Czytając jak różne zachowania i gesty opisywane są przez głównego bohatera i tłumaczone co tak naprawdę oznaczają, za każdym razem zastanawiałam się, czy ja tak nie robię i jak się czuję w tym momencie. Mega ciekawa sprawa! Polecam! 

czwartek, września 15, 2016

Nowe na półce - wrzesień 2016

Nowe na półce - wrzesień 2016

Już jest! Moja przesyłka z książkami dotarła do mnie wczoraj i prezentuje się następująco:

1. "Cień góry" - Gregory David Roberts 
Czytałam pierwszą część tej książki czyli "Shantaram" i byłam urzeczona, zafascynowana i zachwycona losami Lina, więc nie wyobrażałam sobie, że mogłabym przegapić drugą część tejże historii. Bez wahania wrzuciłam "Cień góry" do mojego internetowego koszyka. Już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę czytać! Po raz kolejny przerażają mnie rozmiary tej książki, ale po pierwszej części już wiem, że wszelkie obawy nie mają znaczenia, bo ta historia jest po prostu boska!

2. "Immunitet" - Remigiusz Mróz 
Wszyscy kochamy pana Mroza, Zordona i Chyłkę. Tą serię po porostu trzeba mieć!

3. "Przez niego zginę" - K.A. Tucker 
To była bardzo spontaniczna decyzja. Zasugerowałam się tym, że wiele osób czyta teraz tę książkę. Ponadto, widziałam, że chwalone są również inne książki tej autorki, więc postanowiłam sprawić na własnej skórze czym pani Tucker zasłużyła sobie na taką sympatię. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

4. "Dziewczyna w walizce" - Raphael Montes 
Od dłuższego czasu miałam chrapkę na tę książkę. Tytuł jest ciekawy, opis książki również, więc podejrzewam, że przydadzą mi się mocne nerwy podczas czytania. Ale to dobrze, bo potrzebne mi jest coś, co mrozi krew w żyłach. Dawno nie czytałam dobrego thrillera.

5. "Moje serce i inne czarne dziury" - Jasmine Warga 
Kolejna bardzo spontaniczna decyzja :)

6. "Byłam służącą w arabskich pałacach" - Laila Shukri 
Pomimo tego, że wcześniejsze powieści tej autorki mnie nie urzekły, to nie mogłam oprzeć się temu tytułowi. Uwielbiam historie o muzułmańskich kobietach z Bliskim Wschodem w tle. To mój ulubiony rodzaj książek, więc dałam pani Laili drugą szansę. Mam nadzieję, że tym razem mnie nie zawiedzie.

7. "Gus" - Kim Holden 
Tego, kto czytał "Promyczka" nie zdziwi to, że zakupiłam drugą część tejże książki. Uwielbiam wszystkich bohaterów tej powieści, Gus wzbudził we mnie wielkie pokłady sympatii, więc musiałam, po prostu musiałam wiedzieć, co się teraz u niego dzieje! Zaczęłam już czytać i od samego początku jestem zachwycona!

wtorek, lipca 19, 2016

#19 "W cieniu prawa" by Remigiusz Mróz

#19 "W cieniu prawa" by Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz 
Tytuł: W cieniu prawa 
Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Data wydania: 15 czerwca 2016 
Liczba stron: 536

Wiele dobrego spodziewałam się po tej książce - w końcu jest autorstwa pana Remigiusza Mroza. Moje ogólne odczucia po przeczytaniu "W cieniu prawa" są pozytywne, aczkolwiek spodziewałam się czegoś więcej.

Powyższa książka to historia Polaka, który zatrudnia się w austriackim dworze jako czyścibut i w bardzo zręczny sposób zostaje wrobiony w zabójstwo dziedzica. Cała powieść jest o tym jak to Erik próbuje dowieść swojej niewinności. Pomaga mu w tym Sophie, w której z biegiem czasu się zakochuje.

Co znajdziemy w książce? Przede wszystkim intrygi i zdrady, intrygi i zdrady oraz intrygi i zdrady :) To tak w bardzo telegraficznym skrócie. Oczywiście znajdziemy też wspomniany przeze mnie wątek miłosny, choć jest on bardzo lekko zarysowany i nie stanowi głównej idei powieści. Sama koncepcja historii jest dobra, aczkolwiek chyba trochę niedopracowana. Podobał mi się przede wszystkim wykreowany świat Austro-Węgier, specyficzne słownictwo z XIX wieku, a cały klimat książki idealnie oddaje okładka, która jest obłędna! Jednak czegoś zabrakło w tej książce. Budowane napięcie stopniowo opadało, niektóre wątki moim zdaniem za szybko się kończyły. Mimo wszystko, miło spędziłam czas czytając "W cieniu prawa".

Czy poleciłabym tę książkę? Fani pana Mroza z pewnością powinno ją przeczytać, aczkolwiek nie sądzę, żeby byli nią zachwyceni tak jak na przykład "Kasacją".

środa, czerwca 29, 2016

#15 "Ekspozycja" by Remigiusz Mróz

#15 "Ekspozycja" by Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz 
Tytuł: Ekspozycja / Przewieszenie / Trawers 
Wydawnictwo: Filia 
Data wydania: 12 sierpnia 2015 / 13 stycznia 2016 / 18 maja 2016
Liczba stron: 480 / 462 / 600

Tak wiele już padło słów na temat książek o komisarzu Forście i ich autorze Remigiuszu Mrozie. Nie będę wyjątkiem, kiedy zacznę wychwalać pod niebiosa tę serię i osobę, która ją napisała. Jestem urzeczona, zaintrygowana i zachwycona Forstem oraz pozostałymi bohaterami, którzy bardzo przyczynili się do tego, że ta seria jest jedną z moich ulubionych.

Ale po kolei...
Bardzo rzadko sięgam po tego typu gatunek, gdyż zawsze sądziłam, że nie bardzo mnie to interesuje. Nie oglądam filmów akcji ani thrillerów, sceny walki omijam szerokim łukiem, krew, pot i łzy to nie dla mnie. Niemniej jednak, kiedy tak wiele osób zaczęło się zachwycać panem Mrozem postanowiłam spróbować. Stwierdziłam, że to całkiem niezła próba dla mnie, bo a) literatura tego typu jest mi obca b) zawsze miałam bliżej nieokreśloną blokadę przed polskimi pisarzami.
I szczerze powiem, że cieszę się ogromnie, że byłam w stanie się przełamać i sięgnąć po "Ekspozycję".
Książkę przeczytałam lotem błyskawicy! Gnałam przez nią jak szalona, a z każdą przeczytaną stroną tak strasznie ubolewałam, że zbliżam się do końca. Ale wówczas na mojej półce pojawiło się "Przewieszenie" i świat stał się lepszy.

O czym jest książka? "Ekspozycja" zaczyna się sceną, w której na szczycie Giewontu zostają znalezione zwłoki mężczyzny przywieszone do krzyża. Do akcji wkracza niezawodny komisarz Wiktor Forst, który jest postaną niebywałą i nietuzinkową (uwielbiam zwłaszcza jego podejście do swojego przełożonego). Tak więc Forst postanawia odnaleźć Bestię z Giewontu, która zbiera żniwa, mordując kolejne osoby. Wszystkie zbrodnie łączy jedna rzecz - ofiary miały przy sobie numizmaty. W śledztwie zaczyna pomagać Wiktorowi dziennikarka Olga Szrebska. Razem dążą po nitce do kłębka, aby znaleźć Bestię z Giewontu.
Czym im się udało? Tego trzeba się dowiedzieć czytając książkę. Jednak powiem, że warto, bo cała historia jest po prostu genialna! Trzeba oddać królowi to co królewskie i przyznać, że pan Remigiusz jest prawdziwymi mistrzem niebanalnych zakończeń. Wszystkie trzy części kończą się w taki sposób, że dech zapiera! Co prawda, jestem lekko zaskoczona i zasmucona samym zakończeniem trylogii, ale cóż... Do czynienia miałam z panem Mrozem, więc mogłam się spodziewać, że i "Trawers" zakończy się w niespodziewany sposób. Ku mojego niezadowoleniu, tak właśnie się stało.

Jeśli szukacie mocnych wrażeń i scen na miarę filmu akcji, to ta książka z pewnością jest dla Was. Prawa do ekranizacji już zostały sprzedane, więc można się spodziewać filmu, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że główną rolę komisarza Forsta odegra Boryc Szyc. Także zanim wyskoczycie na seans koniecznie sięgnijcie po książkę, bo nie od dziś wiadomo, że słowo pisane od dawien dawna jest lepsze niż jakakolwiek ekranizacja.

niedziela, czerwca 26, 2016

Nowe na półce - czerwiec 2016

Nowe na półce - czerwiec 2016

Jestem szalona!

Na początku miesiąca opublikowałam post, w którym prezentowałam zakupione książki. Było ich dość sporo, więc nie przewidywałam kolejnych zakupów przez najbliższe dwa miesiące. Czas zweryfikował, że były to tylko płonne nadzieje. Od piątku na mojej półce (na której się już nic nie mieści) stoją cztery całkiem nowe książki.

1. "Kiedy odszedłeś" - Jojo Moyes 
Zakup dość oczywisty odkąd tylko dowiedziałam się, że jest kontynuacja historii Lou i Willa. "Zanim się pojawiłeś" przeczytałam jednym tchem i książka ta wywarła na mnie ogromne wrażenie! Nie mogłam więc odmówić sobie poznania dalszych losów głównej bohaterki. Szczerze przyznam, że nie spodziewałam się ciągu dalszego, bo wydawało mi się, że historia ta jest kompletna już po pierwszy tomie. Mimo jednak czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tej książki, więc odnoszę wrażenie, że i mnie się spodoba.

2. "W cieniu prawa" - Remigiusz Mróz 
Odkąd przeczytałam "Ekspozycję" stałam się wielką fanką pana Mroza, dlatego też z przyjemnością sięgnę po coś nowego. Na półce posiadam już kilka pozycji tego autora i po prostu jestem zachwycona jego twórczością. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko serii "Parabellum", ale prędzej czy później i ona znajdzie się u mnie w domu. Jestem tego pewna!

3. "Promyczek" - Kim Holden 
Słyszałam, że to bardzo dobra książka, dlatego postanowiłam ją zamówić. Nie mam żadnych oczekiwań. Po prostu chcę przeczytać książkę i wyrobić sobie o niej własne zdanie. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie, tak jak innych czytelników. I muszę dodać, że okładka jest przepiękna!

4. "Shantaram" - Gregory David Roberts 
Zdecydowany mój faworyt z tej paczki! Książka jest ogromna (co zresztą widać na zdjęciu). Ma jakieś 800 stron zapisanych drobnym maczkiem. Duuuużo czytania :) Do lektury namówił mnie mój znajomy, który ma bardzo specyficzny gust literacki, dlatego też kiedy usłyszałam, że to co przeczytał spodobałoby się także i mnie... Cóż, nie miałam zawahań, gdy klikałam "do koszyka". W międzyczasie zapoznałam się z kilkoma recenzjami i zdaje mi się, że nie będę żałowała wydanych pieniędzy.

I co myślicie? Czytaliście którąś z powyższych książek? A może macie którąś w planach? Koniecznie podzielcie się ze mną swoją opinią :) 

poniedziałek, czerwca 06, 2016

Nowe na półce - czerwiec 2016

Nowe na półce - czerwiec 2016

Dzisiejszy post poświęcam książkom, które właśnie do mnie dotarły. Czekałam na możliwość złożenia zamówienia przez półtorej miesiąca, bo 1) obiecałam sobie, że przystopuję 2) miałam kilka zaległych pozycji na półce 3) rozłożyły mnie na łopatki wydatki związane z weselem kuzynki. Ale wreszcie nadszedł ten długo wyczekiwany dzień. Kasa zdążyła się uzbierać, zaległości przeczytane, obietnica dotrzymana. Oto jestem z moimi nowościami :)

1. "Jak przestać się martwić i zacząć żyć" - Dale Carnegie
Jako osoba, która przejmuje się wieloma rzeczami, która bardzo łatwo wpada w stany depresyjne i ma problemy egzystencjalne, od czasu do czasu szukam pomocy w literaturze. Daleko mi do głębokiej depresji, jednak zdarza mi się mieć kiepski dzień, a nawet bardzo kiepski, a wówczas zaczynam wątpić w samą siebie i moje życie, które na dziś dzień średnio mnie zadowala. Martwię się i przejmuję wieloma rzeczami, dlatego zdaje się, że ta książka jest dla mnie stworzona. Być może odnajdę w niej jakieś nowe sposoby na to, aby po prostu brać to co daje los i nie przejmować się niepowodzeniami. Nie oczekuję cudów, bo ciężko zmienić jest ludzką mentalność, jednakże strasznie jestem ciekawa co ma do zaproponowania autor książki.

2. "Arabska krucjata" - Tanya Valko
Oj, wybór był prosty! Czekałam na tę książkę przez długie miesiące, więc od razu wiedziałam, że będzie pierwszą, którą wrzucę do koszyka. Dość dobrze znam twórczość pani Valko i wiem, że na pewno nie zawiodę się piątą już częścią Arabskiej Sagi. Po prostu chcę już czytać!

3. "Tylko Cross" - Sylvia Day
Powiem szczerze, że już przeszła mi faza na tego typu literaturę. Po przeczytaniu Greya oraz serii The Dark Duet postanowiłam dać sobie spokój z książkami erotycznymi. Jedak gdzieś tam między władczym milionerem, a treserem seksualnych niewolnic, w moje ręce wpadł Cross. I gdyby nie to, że mam całą serię, a zdaje się, że powyższa książka jest zakończeniem sagi, to nie zdecydowałabym się na zakup. Należę jednak do osób, które jak już coś zbierają to do końca. Dlatego też zostawię sobie Crossa na czarną godzinę, kiedy już naprawdę nie będę miała co czytać.

4. "Ugly love" - Colleen Hoover 
Ten zakup to spontaniczna decyzja. Dużo naczytałam się na portalach i kontach na instagramach o tej książce, jak i o całej twórczości Colleen Hoover, więc postanowiłam spróbować i przekonać się na własnej skórze o co chodzi. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. A jak mi się spodoba to może w przyszłości sięgnę po inne książki tej autorki.

5. "Trawers" - Remigiusz Mróz 
Muszę coś dodawać? Uwielbiam pierwsze dwie części tej trylogii i już nie mogę doczekać się zakończenia całej historii. Gdzieś już rzuciło mi się w oczy, że ponoć jest nieźle. Postaram się nie popełnić grzechu, którego dopuściłam się czytając pierwszą część, a mianowicie przeczytanie ostatniego zdania. Choć może być ciężko czyż nie?

6. "Zanim się pojawiłeś" - Jojo Moyes 
Książkę tę widziałam na niemalże wszystkich kontach instagramowych i blogach poświęconych książkom. I niemalże dziewięćdziesiąt procent opinii było pozytywnych. Ja uwielbiam takie romantyczne historie z przesłaniem, książki, które wzruszają i zapadają w pamięć. Od bardzo dawna nie czytałam typowej książki o miłości, dlatego powiem szczerze, że mam na nią wielką ochotę. W końcu jak na niepoprawną romantyczkę przystało wypada raz na jakiś czas sięgnąć po piękną, uczuciową i emocjonalną historię.

7. "Człowiek o 24 twarzach" - Daniel Keyes 
Jakiś czas temu czytałam notkę o tej książce w typowym kobiecym magazynie. Zaintrygowała mnie, więc poszperałam trochę w necie, aby sprawdzić kim był ten Bylly Milligan. Potem padła informacja o ekranizacji i głównym bohaterze, którym ma zostać Leonardo DiCaprio. Już dawno miałam się wyposażyć w tę książkę, jednak nigdy nie było okazji do zakupu, zawsze znajdowało się coś lepszego. Wreszcie nadszedł ten czas, że książka wylądowała na mojej półce i mam na nią wielką chrapkę.

Macie któreś z powyższych książek? Czytaliście? Jakie są Wasze opinie? No i najważniejsze pytanie: od której powinnam zacząć? 

niedziela, czerwca 05, 2016

#11 "Kasacja" by Remigiusz Mróz

#11 "Kasacja" by Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz 
Tytuł: Kasacja / Zaginięcie / Rewizja 
Wydawnictwo: Czwarta strona 
Data wydania: 18 lutego 2015 / 21 października 2015 / 30 marca 2016
Liczba stron: 496 / 512 / 624

Co prawda, "Kasację" jak i pozostałe części przeczytałam dość dawno, a przy tym obiecałam sobie, że napiszę o nich dopiero po przeczytaniu wszystkich książek z serii, to ciężko mi się jest powstrzymać, ponieważ wiem, że na czwartą odsłonę przygód Chyłki i Zordona musimy jeszcze trochę poczekać.

To, że Remigiusz Mróz jest niesamowitym pisarzem wiemy nie od dziś. Ja się zakochałam w twórczości Mroza po przeczytaniu "Ekspozycji" i w życiu bym nie powiedziała, że będę tak zafascynowana polskim twórcą. Od zawsze miałam jakieś bliżej niezidentyfikowane "ale" do rodzimych autorów - teraz wiem, że totalnie niesłuszne, a Pan Remigiusz nie jest tego pierwszym przykładem, dlatego kalam się sama i przyznaję, że powiedzenie "swego nie znacie, cudze chwalicie" przestało istnieć w moim światopoglądzie literackim.

Byłam ciekawa historii przedstawionej w "Kasacji", bo spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na ten temat. Jednak muszę przyznać, że miałam wątpliwości czy jestem na tyle inteligentna, aby zrozumieć cały prawniczy żargon przedstawiony w książce. Jak się okazało... Jestem! (Co bardzo mnie cieszy ;)) Chciałabym się też przyznać, że w technikum ekonomicznym miałam przedmiot, który nosił dumną nazwę "Prawo". Nie była to moja ulubiona lekcja. Ba, powiem więcej! Nienawidziłam jej, bo była nudna, nauczyciel mówił o rzeczach, które mnie totalnie nie interesowały i zawsze modliłam się, aby te nieszczęsne czterdzieści pięć minut minęło szybko i bezboleśnie. Co prawda, może gdyby nauczyciel częściej opowiadał nam ciekawostki z prawa karnego wyglądałoby to zgoła inaczej. Niestety, było jak było.

Swój wstręt do prawa nieco przełamałam dzięki "Kasacji" i pozostałym częściom książki. Okazało się, że prawniczy język wcale nie jest taki trudny - zwłaszcza, kiedy posługuje się nim Mróz. Wszystko zostało przedstawione w jasny i rzetelny sposób. Aż miło się czytało! Ponadto można się czegoś dowiedzieć o sposobie pracy prawników, policji oraz sądów. Wiadomo, że niektóre fragmenty były naciągane, ale mimo wszystko prawniczy świat przedstawiony w "Kasacji" robi wrażenie. Niebanalna historia, napisana w świetny sposób, bohaterowie, który zapadają w pamięć i dają się lubić. Wszystko jest i nie ma się do czego przyczepić. Nigdy bym nie powiedziała, że powieść prawnicza mi się spodoba. A jednak! Chyba się starzeję skoro tego typu literatura do mnie przemawia. Wszak jest bardzo daleka od moich ulubionych arabskich klimatów.

Czy polecę "Kasację"? Tak, tak, tak! Zdecydowanie tak! Sięgnijcie, przeczytajcie, a na pewno się nie zawiedziecie i pokochacie Chyłkę, Zordona, Mroza i wszystko co się wokół nich kręci.

Czytaliście? Jakie są Wasze wrażenia?

czwartek, lutego 25, 2016

Wszyscy mają Mroza. Mam i ja!

Wszyscy mają Mroza. Mam i ja!

Napotkałam bardzo dużo głosów, że twórczość Remigiusza Mroza jest warta uwagi. Postanowiłam więc to sprawdzić i zakupiłam "Ekspozycję". Nigdy nie byłam wielką fanką kryminałów, jednak zawsze warto jest sięgnąć po coś nowego. Szczerze powiem, że zakup mnie nie zawiódł. Historia jest ciekawa, bohaterowie nietuzinkowi - zwłaszcza główny bohater.

Z związku, że "Ekspozycja" to pierwsza część historii wstrzymuję się od recenzji. Pojawi się ona, kiedy już przeczytam wszystkie tomy o tym specyficznym komisarzu. Jednak to co mogę powiedzieć już teraz, to że gorąco polecam tę pozycję wszystkim książkoholikom.
Copyright © 2016 NA REGALE , Blogger