Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tanya Valko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tanya Valko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, czerwca 30, 2020

#157 "Arabski raj" by Tanya Valko

#157 "Arabski raj" by Tanya Valko

Hej, hej!
Dawno nie było na blogu żadnej książki z cyklu tych arabskich, z Bliskim Wschodzie w tle. Lubię te książki, ale coraz trudniej jest mi trafić na coś odkrywczego. W ramach wyzwania, którego podjęłam na Instagramie, gdzie zadeklarowałam przeczytać do końca czerwca sześć książek z mojego stosu hańby, wybrałam "Arabski raj", bo zalegał na mojej półce dobry rok.
Teraz myślę, że to jednak nie był dobry wybór...

"Arabski raj" to kolejna część Arabskiej Sagi Tanyi Valko. Znów zostajemy wciągnięci w pokręcony świat sióstr Marysi i Darii, które próbują odnaleźć się w arabskim świecie. Książka dzieli się jakby na dwie części - jedna pisana jest z perspektywy Marii, a druga ze strony Darii.
Pierwsza z nich po trudnych przeżyciach z ostatniego tomu, po zniewoleniu, po przykrych przygodach w Syrii, które ją spotkały podczas poszukiwań siostry, wróciła do swojego domu wraz z mężem i dziećmi. Wydawać by się mogło, że wreszcie pogodziła się z utratą Darii i będzie wiodła teraz spokojne i szczęśliwe życie. Nic bardziej mylnego! Ta kobieta nie potrafi usiedzieć na miejscu i cieszyć się z tego co ma, że jest cała i zdrowa. Że żyje!!! Przyznam, że ona już bardzo mocno mnie irytuje (zresztą jak prawie każdy bohater tej serii). Maria postanawia pojechać do Polski, zrobić studia z ratownictwa medycznego i wrócić, aby jako kobieta pracować w saudyjskiej służbie zdrowia. Cel szlachetny, ale już wyobrażam sobie konsekwencje tej decyzji.
Daria z kolei w dalszym ciągu pozostaje "pod opieką" swojego męża dżihadysty. Razem z nim wyjeżdża do Libii, gdzie Jasem planuje polityczną walkę o fotel prezydencki tego kraju. Przyznam, że ta część w ogóle mi się nie podobała, bo praktycznie wszystko kręciło się wokół skomplikowanej polityki tego kraju, którą ciężko jest zrozumieć przez te wszystkie dziwaczne nazwiska i to, że historia mieszała się literacką fikcją.

Pomimo tego, że tę książkę naprawdę szybko się czytało, to miałam z nią problem. Musiałam zrobić sobie przerwę w połowie, bo naprawdę nie wiedziałam już o co w tym wszystkim chodzi. W tej części pojawiła się masa nowych bohaterów, każdy inny, każdy związany z polityką, do każdego autorka zafundowała opis - co, kto, po co i dlaczego. Uważam, że czasami niektóre opisy są zbędne, bo mogą sprawiać, że czytelnik naprawdę będzie miał problem ze zrozumieniem treści. I pomimo tego, że pod koniec tego tomu wszystko mniej więcej zaczęło mi się układać, to i tak nie mam pewności czy wszystko dobrze zrozumiałam. Może to być też moja wina, mojej ignorancji, bo polityka zupełnie mnie nie interesuje i kiedy o niej słyszę, to automatycznie się wycofuję.

Naszła mnie taka refleksja, że tęsknię za pierwszymi tomami. Na początku autorka przedstawiała arabski świat. Wiadomo, że skupiała się bardziej na tym co złe, aby zaciekawić czytelnika, ale odnoszę wrażenie, że na początku było więcej radosnych momentów. Więcej arabskiej kultury, obrzędów, więcej uśmiechu, koloru. Teraz czytając tę serię mam wrażenie, że morderstwo goni morderstwo, gwałt goni gwałt, wszędzie terroryści, wszędzie zbrodnie honorowe, więzienia, porwania... Trochę to smutne, bo pokochałam te książki właśnie ze względu na to, że arabski świat jest taki inny, barwny. A teraz mamy do czynienia ze wszystkim co złe.

Mam nadzieję, że kolejne tomy idą w nieco innym kierunku. Bardzo bym tego chciała. Sięganie po kolejne części przychodzi mi z coraz większą trudnością, nie ma się co dziwić, że miesiącami leżą na półce, a ja nie mam ochoty po nie sięgnąć, bo z góry wiem, co się w niej znajdzie - znów przemoc, zbrodnie i kolejne "genialne" pomysły głównych bohaterek.

Dajcie znać, czy jesteście na bieżąco z tą serią i czy macie podobne odczucia?

niedziela, października 21, 2018

#96 "Arabski syn" by Tanya Valko

#96 "Arabski syn" by Tanya Valko

Cześć Moliki!
Przychodzę do Was dzisiaj z recenzją kolejnej części arabskiej sagi Tanyi Valko - "Arabski syn". Autorka serwuje nam kolejną dawkę emocji, wrażeń i wzruszeń. Wracamy do losów moich ulubionych bohaterów, trzech Polek - Doroty, Marysi i Darii oraz ich rodziny i przyjaciół. W tym tomie nie zabrakło szokujących i drastycznych scen, bólu, cierpienia i makabrycznych zbrodni, których dopuszczają się islamscy bojownicy.

Jak już wiemy z poprzednich części najmłodsza córka Doroty, Daria, nieświadomie zakochuje się w najgroźniejszym terroryście obecnych czasów - dżihadi Johnie (nie zapominajcie, że wszystko jest fikcją, w książce nie ma żadnych prawdziwych bohaterów). Młodzi małżonkowie ruszają w świat, aby realizować kolejne chore pomysły bandyty, który za cel obrał sobie unicestwienie wszystkich grzeszników wyznających islam, ale także niewinnych ludzi żyjących według innych wiar. W pościg za młodymi wyrusza siostra Darii, Marysia oraz jej mąż Hamid, który walczy z terroryzmem. Para chce odbić niewinną Polkę i zwrócić ją polskiej rodzinie.
W poprzednim tomie "Arabski mąż" widzieliśmy jak wygląda ta przeprawa, jak wiele trudu ich kosztuje podróżowanie śladem terrorysty i mierzenie się z krzywdami, które wyrządza niewinnym ludziom. W "Arabskim synu" są oni na dobrej drodze do schwytania dżihadi Johna, jednak ten zawsze jest pół kroku przed nimi. Jedna nierozważna decyzja Hamida sprawia, że bohaterowie wpadają w ręce Beduinów i zostają otruci bardzo niebezpieczną substancją. W wyniku otrucia Hamid prawie traci życie, a Marysia zostaje porwana przez Beduinów i po wielkich przeprawach trafia do obozu uchodźców w Jordanii. 

Ten tom arabskiej sagi dostarczył mi wielu wrażeń! Mogę być nieco nieobiektywna, bo cała ta seria jest moją ulubioną i pomimo tego, że zawsze staram się być odrobinę krytyczna wobec tej historii, to nie zawsze mi to wychodzi. Podziwiam autorkę, że ma tak wiele pomysłów na losy bohaterów, bo we wszystkich częściach spotykamy się z czymś, co od zawsze zadziwia i wstrząsa ludzkością. Od dramatycznego i haniebnego traktowania kobiet przez arabskich mężczyzn, poprzez przyczyny i skutki wojny w Libii, prawdziwe oblicze luksusowych i ociekających złotem Emiratów Arabskich, aż do zamachów terrorystycznych i życia uchodźców w specjalnych obozach. Bardzo jestem ciekawa, co zaprezentuje nam Valko w kolejnej części, bo wszystkie te tematy są jak dla mnie bardzo interesujące. 

Jeśli miałabym coś zarzucić tej książce, to będzie to ta sama rzecz, co w poprzednich częściach. Zadziwia mnie zachowanie bohaterów, którzy myślą jedno, a robią drugie, przez co wpadają w kolosalne kłopoty, nierzadko zagrażające ich życiu. W książce autorka przytacza myśli bohaterów i stąd się bierze moje zdziwienie i niedowierzanie, jak ktoś kto myśli dość racjonalnie, postępuje w głupi i nieodpowiedzialny sposób. Trochę mnie to denerwowało i irytowało, jednak powoli przymykam na to oko, bo rzecz ta powtarza się notorycznie w każdej części. 
Na plus, tak jak poprzednio, zaliczam to, że autorka nie rozpisuje się już obszernie na temat tradycyjnych arabskich strojów, posiłków, świąt itd., bo wszystko to było szczegółowo opisane w poprzednich tomach.

Podsumowując, książka jest świetna! Z wielką przyjemnością wracam do tych bohaterów i ich losów. "Arabski syn" to już dziewiąty (!) tom ich historii i szczerze powiem, że mam pojęcia jak i kiedy się to zakończy. Mam nadzieję, że Valko ma jeszcze kilka asów w zanadrzu, bo ciężko będzie mi się rozstać z tą serią. 

Czekam na więcej! 


Autor: Tanya Valko 
Tutuł Arabski syn 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 
Data wydania: 22 maj 2018
Liczba stron: 547

niedziela, września 10, 2017

#61 "Arabski mąż" by Tanya Valko

#61 "Arabski mąż" by Tanya Valko

Tytuł: Arabski mąż
Autor: Tanya Valko
Wydawnictwo: Prószyńki i S-ka
Data wydania: 9 maja 2017
Liczba stron: 672

Jak tylko słyszę, że Tanya Valko wydaje kolejną część Arabskiej Sagi, to od razu biegnę do księgarni. Tym razem zamówiłam ją na nieprzeczytane.pl i sama się zastanawiam po co, bo premiera "Arabskiego męża" była w maju, a ja dopiero teraz ją przeczytałam. 
Ale cóż... W międzyczasie wiele się działo. :) 

Kontynuacja poprzednich powieści Tanyi Valko. Powracają ulubieni bohaterowie: Dorota, jej dwie córki - Marysia i Daria - oraz ich mężowie. Mąż Marysi, Hamid Binladen, walczący ze światowym terroryzmem, jest głównym antagonistą fundamentalisty dżihadi Johna, życiowego partnera Darii. Tym razem śledzimy losy dwóch diametralnie różnych ludzi, których pokochały pół-Arabki. 

Jak radzą sobie europejskie kobiety w świecie ogarniętym krwawą wojną? Jak wygląda codzienność kalifatu, który powstał na terenach Syrii i Iraku? 

Czy Darii uda się uciec z piekła na ziemi? Czy dżihadi John, morderca i sadysta, a zarazem człowiek wybitnie inteligentny, ma jeszcze szansę zejść z przestępczej ścieżki? Czy Marysia i Hamid znów wyruszą na poszukiwania krewniaczki? I co na to wszystko Dorota? 

Uwielbiam arabskie klimaty! Uważam, że ich kultura jest niezwykle barwna i ciekawa, dlatego z wielką przyjemnością sięgam po książki z Bliskim Wschodem w tle. Tym razem było podobnie :) Stęskniłam się za moimi ulubionymi bohaterami. "Arabski mąż" to plątanina losów Darii i Marysi. Ta pierwsza zostaje porwana i przetrzymywana przez swojego męża, który okazuje się być członkiem Państwa Islamskiego. Jest bardzo szanowany wśród swoich pobratymców i ma duże względy u samego "bossa". Jest bardzo brutalny i bezwzględny, jego zbrodnie są nagrywane i puszczane w Internecie, szuka go cały świat. W tym mąż Marysi - Hamid. Mężczyzna jest członkiem służb specjalnych i walczy z terroryzmem. Tym razem poluje na dżihadi Johna, aby zapobiec jego krwawym zbrodniom, a także po to, aby odbić siostrę małżonki z rąk tego brutalnego terrorysty. 

Jak łatwo się domyślić, cała książka to taka zabawa w kotka i myszkę. Kiedy okazuje się, że Marysia i Hamid są już blisko i że na wyciągnięcie ręki mają ściganą dwójkę, to dzieje się coś nieoczekiwanego, coś co diametralnie zmienia losy wszystkich bohaterów. To było fajne, bo akcja ani na moment nie zwalniała tempa. W "Arabskim mężu" możemy dowiedzieć się jak funkcjonują zniewolone więzienia czy haremy, jak bestialsko traktowane są kobiety przez dżihadystów. Nie raz miałam ciarki na plecach, kiedy czytałam o tym, co obecnie dzieje się na świecie. Ich zachowanie nie ma nic wspólnego z Islamem, który tak żarliwie wyznają. 

Plusem całej książki jest to, że autorka przypomina to, co działo się w poprzednich częściach. Tanya Valko wydaje każdy kolejny tom raz do roku. Ja (w związku z tym, że jestem miłośnikiem arabskich klimatów) w międzyczasie czytam kilka innych książek w podobnym stylu, co powoduje, że nierzadko mieszają mi się bohaterowie, ich przygody i wątki. W "Arabskim mężu" krótko i zwięźle Valko przedstawia nam najważniejsze wydarzenia poprzednich części. I jako jeszcze jeden plus dodam, że autorka zrezygnowała z powtarzania opisów tradycyjnych arabskich stroi czy posiłków. Wszystko to było szczegółowo opisywane w poprzednich książkach, dlatego cieszę się, że tym razem skończyło się na krótkich przypomnieniach w przypisach. 

Jednym minusem, który znalazłam w tej powieści, to niektóre dialogi - zwłaszcza te między Marysią a jej matką. Miałam wrażenie, że rozmawiają ze sobą dwie nie do końca rozwinięte kobiety albo wręcz nastolatki. Kobiety, które tak wiele przeszły w życiu i które powinny się wspierać, nie mogą ze sobą rozmawiać w taki infantylny i pretensjonalny sposób. Do poprawki! Reszta na plus. Wielki plus! 

Polecam! 


piątek, czerwca 17, 2016

#13 "Arabska krucjata" by Tanya Valko

#13 "Arabska krucjata" by Tanya Valko

Autor: Tanya Valko
Tytuł: Arabska krucjata 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 26 kwietnia 2016
Liczba stron: 640

O swojej miłości do tej sagi wspominałam już na blogu w tym poście i po przeczytaniu "Arabskiej krucjaty" tylko utwierdzam się w przekonaniu, że jest to jedna z najlepszych historii napisanych o tematyce arabskiej.
Po tym jak w poprzednich częściach spotykaliśmy się z takimi problemami jak prawa kobiet w islamie czy wojna domowa w Libii, tym razem autorka postanowiła poruszyć tematy jakże bliskie dzisiejszemu światu - terroryzm oraz dżihad, i zdążyła nasunąć czytelnikom o czym będzie kolejna część - bo jak mniemam takowa powstanie - i będzie o uchodźcach uciekających do Europy z objętej wojną Syrii.

Tym razem w książce bliżej przedstawione są losy siostry głównej bohaterki - Darii. Cała rodzina wraca do Arabii Saudyjskiej, aby na nowo rozpocząć życie, które tak bardzo im się pokomplikowało. Młoda Arabka Daria poznaje mężczyznę, w którym się zakochuje i kompletnie nie zwraca uwagi na jego podejrzane zachowanie. Jak się szybko okazuje jest on bojownikiem, który pragnie unicestwić wszystkich niewiernych, czyli ludzi, którzy wyznają religię inną niż islam. Jak się potoczyły losy bohaterki? Łatwo jest się domyślić, że nie jest kolorowo, bo owy mężczyzna nie jest delikatnym i romantycznym kochankiem, mimo iż bardzo stara się takiego zgrywać. Daria szybko przekonuje się, że coś jest nie tak, ale wówczas jest już za późno na ucieczkę.

Tanya Valko w "Arabskiej krucjacie" stara się przedstawić - oczywiście w fikcyjny sposób - jak przebiegały przygotowania do zamachu w Paryżu z listopada 2015 roku czy do rzezi niewiniątek, czyli niczego nieświadomych turystów odpoczywających w nadmorskich kurortach północnej Afryki. Autorka zręcznie wplata w te wydarzenia główną bohaterkę, wszystko przedstawione jest w bardzo realny i ciekawy sposób.

Czy książka ma wady? Owszem, jak każda. Dla mnie największą wadą było to, że autorka tak długo kazała nam czekać na kolejną część. Wiadomo, że w tym czasie czyta się wiele innych książek, w moim przypadku są to nawet książki o podobnej tematyce, więc z czasem pamięć zawodzi i wątki oraz bohaterowie mieszają się ze sobą. Na plus jedynie mogę zaliczyć to, że Valko przywołuje - i to dość często - wspomnienia postaci, co pomaga czytelnikowi na przypomnienie sobie niektórych rzeczy - na przykład koneksji rodzinnych. Muszę również przyznać, że w niektórych przypadkach bardzo irytowali mnie bohaterowie, których lubię. Autorka zręcznie przemycała do treści prawdziwe myśli postaci, niewypowiedziane słowa, które zaprzątały ich głowy. Szkoda tylko, że często zdarzało się tak, że postać zdawała sobie sprawę z niebezpieczeństwa, które czyhało za rogiem, a robiła dosłownie wszystko, aby w to niebezpieczeństwo się wplątać. Gdzie tu logika? Tak samo, jak denerwowało mnie usprawiedliwianie wszystkich bohaterów, tłumaczenie ich religią, wychowaniem. Jak człowiek postępuje źle i karygodnie, to nie ma to żadnego wytłumaczenia, czyż nie? I jako ostatni minus muszę dodać bardzo długie opisy. Momentami aż za długie.

W ogólnym podsumowaniu muszę powiedzieć, że jaka by ta książka nie była - i tak ją kocham! Jestem po prostu ślepo zakochana w tej historii i bohaterach. Już nie mogę się doczekać kolejnych części, bo bardzo jestem ciekawa jak potoczą się losy postaci, a zwłaszcza Darii, która tak niepoprawnie zakochała się w terroryście.

poniedziałek, czerwca 06, 2016

Nowe na półce - czerwiec 2016

Nowe na półce - czerwiec 2016

Dzisiejszy post poświęcam książkom, które właśnie do mnie dotarły. Czekałam na możliwość złożenia zamówienia przez półtorej miesiąca, bo 1) obiecałam sobie, że przystopuję 2) miałam kilka zaległych pozycji na półce 3) rozłożyły mnie na łopatki wydatki związane z weselem kuzynki. Ale wreszcie nadszedł ten długo wyczekiwany dzień. Kasa zdążyła się uzbierać, zaległości przeczytane, obietnica dotrzymana. Oto jestem z moimi nowościami :)

1. "Jak przestać się martwić i zacząć żyć" - Dale Carnegie
Jako osoba, która przejmuje się wieloma rzeczami, która bardzo łatwo wpada w stany depresyjne i ma problemy egzystencjalne, od czasu do czasu szukam pomocy w literaturze. Daleko mi do głębokiej depresji, jednak zdarza mi się mieć kiepski dzień, a nawet bardzo kiepski, a wówczas zaczynam wątpić w samą siebie i moje życie, które na dziś dzień średnio mnie zadowala. Martwię się i przejmuję wieloma rzeczami, dlatego zdaje się, że ta książka jest dla mnie stworzona. Być może odnajdę w niej jakieś nowe sposoby na to, aby po prostu brać to co daje los i nie przejmować się niepowodzeniami. Nie oczekuję cudów, bo ciężko zmienić jest ludzką mentalność, jednakże strasznie jestem ciekawa co ma do zaproponowania autor książki.

2. "Arabska krucjata" - Tanya Valko
Oj, wybór był prosty! Czekałam na tę książkę przez długie miesiące, więc od razu wiedziałam, że będzie pierwszą, którą wrzucę do koszyka. Dość dobrze znam twórczość pani Valko i wiem, że na pewno nie zawiodę się piątą już częścią Arabskiej Sagi. Po prostu chcę już czytać!

3. "Tylko Cross" - Sylvia Day
Powiem szczerze, że już przeszła mi faza na tego typu literaturę. Po przeczytaniu Greya oraz serii The Dark Duet postanowiłam dać sobie spokój z książkami erotycznymi. Jedak gdzieś tam między władczym milionerem, a treserem seksualnych niewolnic, w moje ręce wpadł Cross. I gdyby nie to, że mam całą serię, a zdaje się, że powyższa książka jest zakończeniem sagi, to nie zdecydowałabym się na zakup. Należę jednak do osób, które jak już coś zbierają to do końca. Dlatego też zostawię sobie Crossa na czarną godzinę, kiedy już naprawdę nie będę miała co czytać.

4. "Ugly love" - Colleen Hoover 
Ten zakup to spontaniczna decyzja. Dużo naczytałam się na portalach i kontach na instagramach o tej książce, jak i o całej twórczości Colleen Hoover, więc postanowiłam spróbować i przekonać się na własnej skórze o co chodzi. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. A jak mi się spodoba to może w przyszłości sięgnę po inne książki tej autorki.

5. "Trawers" - Remigiusz Mróz 
Muszę coś dodawać? Uwielbiam pierwsze dwie części tej trylogii i już nie mogę doczekać się zakończenia całej historii. Gdzieś już rzuciło mi się w oczy, że ponoć jest nieźle. Postaram się nie popełnić grzechu, którego dopuściłam się czytając pierwszą część, a mianowicie przeczytanie ostatniego zdania. Choć może być ciężko czyż nie?

6. "Zanim się pojawiłeś" - Jojo Moyes 
Książkę tę widziałam na niemalże wszystkich kontach instagramowych i blogach poświęconych książkom. I niemalże dziewięćdziesiąt procent opinii było pozytywnych. Ja uwielbiam takie romantyczne historie z przesłaniem, książki, które wzruszają i zapadają w pamięć. Od bardzo dawna nie czytałam typowej książki o miłości, dlatego powiem szczerze, że mam na nią wielką ochotę. W końcu jak na niepoprawną romantyczkę przystało wypada raz na jakiś czas sięgnąć po piękną, uczuciową i emocjonalną historię.

7. "Człowiek o 24 twarzach" - Daniel Keyes 
Jakiś czas temu czytałam notkę o tej książce w typowym kobiecym magazynie. Zaintrygowała mnie, więc poszperałam trochę w necie, aby sprawdzić kim był ten Bylly Milligan. Potem padła informacja o ekranizacji i głównym bohaterze, którym ma zostać Leonardo DiCaprio. Już dawno miałam się wyposażyć w tę książkę, jednak nigdy nie było okazji do zakupu, zawsze znajdowało się coś lepszego. Wreszcie nadszedł ten czas, że książka wylądowała na mojej półce i mam na nią wielką chrapkę.

Macie któreś z powyższych książek? Czytaliście? Jakie są Wasze opinie? No i najważniejsze pytanie: od której powinnam zacząć? 

niedziela, lutego 28, 2016

Arabska saga by Tanya Valko

Arabska saga by Tanya Valko

Założenie bloga było spontaniczną decyzją podjętą na początku tego roku. Z początku myślałam, że będę bardzo aktywna, gdyż niegdyś prowadziłam już kilka blogów i szło mi to całkiem sprawnie. Jednak nowa praca, problemy życia codziennego oraz pogarszająca się pogoda, a wraz z nią mój humor, doprowadziły do tego, że zabrakło mi czasu, a często po prostu chęci do pisania czegokolwiek.
Dzisiaj obudziłam się z nową energią i postanowiłam wreszcie zamieścić na blogu coś więcej niż tylko marną recenzję przeczytanej książki. I postaram się kontynuować tę tradycję pisania na tematy związane z książkami (i nie tylko).

Dzisiaj postanowiłam przedstawić pewną sagę książek, od których zaczęła się moja miłość do powieści arabskich. "Arabską żonę" kupiłam spontanicznie po przeczytaniu opisu. Nigdy przedtem specjalnie mnie nie ciągnęło do takich książek, ale z ciekawości wrzuciłam ją do koszyka.

No i zakochałam się.

Pierwszą część przeczytałam w dwa dni, zaraz potem pobiegłam po część drugą, trzecią i czwartą. Pochłaniałam te książki z prędkością światła. W telewizji i prasie wiele się mówi o kobietach, które zakochują się w Arabach, a potem zaślepione miłością jadą z nimi do ich ojczystych krajów i już nie wracają. Od tego zaczyna się ta historia. Z każdą kolejną stroną robi się coraz ciekawiej. W książkach nie tylko poruszany jest wątek uwięzionych kobiet, ale również wojny domowej w Libii, która była tragiczna w skutkach - zwłaszcza dla ludzi.

Trzecia i czwarta część to najbardziej drastyczne tomy tej historii. Zbrodnie, gwałty, zabójstwa... Znajdziemy tam wszystko o czym nie chcielibyśmy słyszeć w cywilizowanym świecie. Pomimo brutalności to właśnie te dwie książki lubię najbardziej, chociaż "Arabska krew" jest zdecydowanie na pierwszym miejscu. Poruszyła mnie dogłębnie.

Nie chcę zdradzać wszystkich wątków i przebiegu całej historii, bo być może ktoś zechce przeczytać tę sagę. Ja zakupując pierwszy top nie wiedziałam o fenomenie tych książek. Kiedy tylko komuś powiedziałam co czytam,od razu ustawiała się kolejka do czytania. W pewnym momencie było tak, że miałam wszystkie cztery tomy, a żaden z nich nie stał na mojej półce, tylko były "w obiegu" u różnych osób. Naprawdę miałam długie kolejki :)

I od tego się zaczęło... Za Arabską Sagą przyszły do mnie inne książki o podobnej lub zbliżonej tematyce. Wędrowałam po Indiach, Arabii Saudyjskiej, Afganistanie, Iraku, Tajlandii... I ciągle mi mało :) Nie wszystkie książki były tak dobre jak powieści pani Valko, niektóre z nich były po prostu kopią bądź były tak infantylne, że szkoda o nich wspominać, ale znajdą się takie perełki jak chociażby "Łzy księżniczki" autorstwa Jean Sasson. Ale o tym może innym razem ;)

Jakby ktoś był zainteresowany przeczytaniem to polecam gorąco! Dodam, że po czterech tomach pojawiły się jeszcze dwa z cyklu Azjatyckiej Sagi. Jest to kontynuacja losów tych samych bohaterów, którzy tym razem znaleźli się w Tajlandii. A jakby tego było mało to już w maju pojawi się kolejna część pt. "Arabska krucjata" i na mój nos poruszony zostanie w niej wątek uchodźców. Niebawem się przekonam czy miałam rację.

P.S. Jeśli znacie jakieś pozycję o podobnej tematyce i są godne polecenia, to bardzo proszę o wskazówki.

Do następnego!
Copyright © 2016 NA REGALE , Blogger